Jack Russell Terrier - jak wykorzystać jego upór na naszą korzyść? Tresura

JRT czyli Jack Russell Terrier - jak wykorzystać jego upór na naszą korzyść

1 października 2015 - szkolenie psów - Michał Szen - 106 komentarzy

Jak szkolić Jack Russell Terriera?
(w tekście posługuję się skrótem 'JRT')

jack Russell Terrier

Jaki jest Jack Russell Terrier?

Generalnie można przyjąć, że Jack Russell Terrier jest bardzo energiczny, wiecznie ruchliwy i uparty, choć bardziej wolę słowo 'wytrwały', czyli taki który łatwo się nie poddaje tzn. jak raz coś sobie postanowi to potem ciężko mu to wybić z głowy.

O czym musisz pamiętać gdy rozpoczynasz szkolenie Jack Russell Terriera?

  • To Ty człowiek musisz mieć refleks - PRZYKŁAD: Nie mów do psa 'uspokój się' bo on i tak nie wie na początku o co Ci chodzi - to Ty musisz wyłapać ten moment gdy pies na sekundę stanie nieruchomo i wtedy błyskawicznie musisz powiedzieć 'dobry pies' i od razu rzucasz psu smakołyk. Powiedzieć 'dobry pies' musisz dokładnie w tej sekundzie gdy pies grzecznie stoi obok a nie wtedy gdy biega, skacze lub szczeka. Aby być szybszym i bardziej precyzyjnym w szkoleniu tak ruchliwego psa często używa się klikera aby zaznaczać psu jego dobre zachowania.
  • szkolenie Jack Russel Terriera prowadzimy cały czas myśląc o tym jakie to będzie miało konsekwencje w dalszej perspektywie czasu - np. nie ucz psa rasy JRT szczekania, bo potem pies może wymuszać szczekaniem to, że chce coś od Ciebie dostać, więc lepiej go tego w ogóle NIE uczyć. Pilnuj aby pies nie łapał zabawki, gdy Ty masz ją w ręku a pies skacze aby ją złapać, potem jest trudno oduczyć psa skakania na widok zabawki - pilnuj się i trzymaj na początku zabawkę wysoko i rzuć ją psu dopiero jak pies siedzi lub chociaż stoi nieruchomo, ale nie pozwól aby pies skakał i łapał zabawkę bez pozwolenia. Tak samo musisz myśleć, gdy pies drapie w drzwi bo chce wyjść na balkon a Ty podejdziesz do balkonu i mu otworzysz, to własnie nauczyłeś psa, że balkon się otworzy gdy będzie się w niego drapało - zatem szykuj się lepiej na to, że drzwi będą lada moment do wymiany, bo pies będzie uparcie drapał w drzwi i raczej szybko NIE przestanie i ciężko Ci będzie oduczyć psa drapania w drzwi balkonowe - bo przecież raz mu otworzyłeś gdy drapał, więc pies będzie robił to częściej i łatwo się nie podda, bo przecież to taka rasa, 'wytrwała i uparta'.

Jak możemy wykorzystać to, że 'JRT jest uparty' na naszą korzyść w trakcie szkolenia psa?

  • najważniejsza rzecz, to nauczyć psa rasy JRT, że jak będzie cicho siedział to dostanie to co chce.
  • dlaczego to takie ważne? i jak wykorzystamy tutaj tą jego wrodzoną 'wytrwałość'?
  • Gdy Twój pies zauważy, że jak 'siedzi'(komenda SIAD)  to wtedy dostaje od Ciebie przysmaki, to sobie to zapamięta - i będzie siadał sam z siebie coraz częściej i będzie siedział długo i będzie cierpliwie czekał. Czasem już po jednym dniu treningów pies to dobrze zapamięta i potem: jak przypniesz mu smycz to zamiast szaleć, skakać i wariować to usiądzie (bo przecież jak siedział to wiele razy coś od Ciebie dostał),
  • jak zobaczy, że wchodzisz do domu z torbą pełną zakupów to zamiast lecieć do torby i ją gryźć to usiądzie i będzie czekał aż coś dostanie.
  • gdy przygotowujesz obiad i kroisz mięsko w kuchni, to zamiast szczekać, piszczeć i szaleć to też usiądzie i będzie czekał cierpliwie - bo wie, że jak siedzi grzecznie to często coś dostaje.
  • Także tą wrodzoną wytrwałość psa wykorzystujemy na naszą stronę - najpierw psa uczymy, że 'siadanie i spokojne czekanie się opłaca' a potem już wrodzone instynkty psa działają na naszą korzyść - pies będzie siedział i czekał cierpliwie i długo - bo wie, że to właśnie siedzenie spokojne przynosi korzyść. Gdy zobaczy coś co go zainteresuje i nie będzie wiedział jak to coś dostać, to znowu 'usiądzie i będzie cierpliwie czekał'.
  • I o to nam chodzi - aby pies uparcie i wytrwale 'siedział i czekał spokojnie' - bo to rozwiązuje wiele problemów z psich zachowaniem.

Jak jeszcze wykorzystujemy tą wrodzoną wytrwałość i upór psów Jack Russell Terrier w trakcie ich szkolenia?

  • Skoro JackRusselTerrier jest wytrwały i uparty, to nie dostaje tak wielu 'przysmaków na zachętę' jak inne psy - bo nie boję się tak bardzo o to, że psu odechce się ćwiczyć lub przestanie lubić ćwiczenia. Raczej mu się to tak szybko nie znudzi, więc tych przysmaczków 'za darmo i na zachętę' jest mniej niż u innej rasy psa.
  • jack russell terrier nauka chodzenia na smyczy

  • poza tym, uczymy też psa, że jak ładnie idzie przy nodze i nie ciągnie na smyczy to wtedy spacer normalnie się odbywa i idziemy do przodu, ale jak smycz się napina i pies zaczyna ciągnąć, to wtedy jest koniec spaceru. Twój Jack Russel Terrier musi się nauczyć, że tak musi iść aby nie napinać smyczy - wykorzystaj jego upór na swoją korzyść 🙂 niech sam z uporem maniaka stara się tak iść aby nie napinać smyczy - w innym wypadku, gdy nauczy się, że gdy ciągnie na smyczy to dojdzie tam gdzie chce, to wtedy pies uparcie ciągnie i nie przestaje, bo przecież jak ciągnął to doszedł do drzewka które chciał powąchać.

Także najpierw trzeba psa nauczyć dobrego zachowania i dać psu dobrze do zrozumienia, co jest dobrym i wartościowym zachowaniem, i co mu się opłaca... a potem pies się sam pilnuje i jego temperament działa na naszą korzyść.

Jeśli natomiast zostawisz psa samopas i nie będziesz go szkolić zwłaszcza na początku wspólnego życia razem - to potem jest mnóstwo kłopotów z takim psem, bo sam sobie zapamięta pewne złe zachowania i potem są problemy.

Zacznij szkolenie Jack Russell Terriera gdy jest szczeniakiem 3-4 miesięcznym - to już odpowiedni czas na rozpoczęcie nauki. Nauczenie szczeniaka dobrych zachowań pójdzie szybko, dużo gorzej jest dorosłego JRT od-uczyć złych zachowań.


Masz JackRusselTerriera? Napisz komentarz - podziel się opowieścią o swoim psie - jaki ma charakter? jak się zachowuje?
Masz pytania o szkolenie JRT - skorzystaj z działu kontakt. A jeśli mieszkasz w woj.dolnośląskim lub lubuskim to zapraszam do mnie na indywidualne lekcje szkolenia JRT.

---------

Szkolenie Jack Russell Terrier JRT
Szkoła Szkolenia Psów Doberman

Kontakt w sprawie szkolenia Jack Russell Terriera

TAGI artykuł: szkolenie Jack Russell Terriera

tresura Jack Russell Terriera, JackRussell wychowanie i tresura psa. Jak szkolić szczeniaka Jack Russell Terrier JRT? szkolenie psa Jack rasell terier, od kiedy zacząć szkolenie jack russel teriera? czego nauczyć szczeniaka jrt? szkolenie Jack Russell Terrier Wrocław, Legnica, Lubin, Leszno, Zielona Góra, lubuskie, Głogów

Jack Russell Terrier - najczęstsze problemy i pytania zadawane przez ludzi

Jack Russell Terrier agresywny do małych psów, Jack Russell Terrier a dziecko, agresja, JRT gryzie wszystko, jak wychowywać jacka, jak wychować, jak szkolić, usposobienie, nauka tropienia, wady i zalety, poradnik opiekuna, czy jest trudne wychowanie jack russell teriera, ciągle szczeka, nie lubi głaskania

szkolenie parson russell terriera
Przeczytaj także:
Szkolenie bulteriera

Autorem wpisu jest: Michał Szen

Prowadzę szkolenia psów aby ludzie przestali denerwować się na swoje psy i aby wreszcie poczuli się dumni z tego, że mają tak dobrze wychowanego psa. Poza lekcjami na żywo udzielam również konsultacji przez internet.

106 komentarzy do wpisu: “JRT czyli Jack Russell Terrier - jak wykorzystać jego upór na naszą korzyść”

  • Klaudia
    says:

    Mam dwie sunie. Parson Russell terriera i Jack Russell Terriera. Obie są bardzo uparte i niesamowicie inteligentne. Szybko uczą się nowych komend.

    • Michał Szen
      says:

      dziękuję za komentarz 🙂

      • marta
        says:

        Panie Michale,

        A co Pan sadzi o 3 JRT w domu? 2 to rezydenci, a 3. suczke chcemy zaadoptowac w wieku 2 lat, strasznie szalona, nasze (3.5 i 5 lat) sa udomowione i spokojne, wrecz lekko zamulone. Nasza sunia po sterylizacji lekko agresywna, bo sie boi wszystkiego, czy jest mozliwe, ze sie dogadaja???? Bardzo prosze o odp.

    • Ania
      says:

      Mam 2-miesięcznego Jacka, szybko się uczy, ale zdarza mu się w ferworze zabawy ugryźć dosyć mocno, co mnie martwi i staram się wtedy zatrzymać zabawę, żeby się uspokoił, nie zawsze wychodzi. Jak najlepiej powstrzymać malucha przed takimi atakami?

      • Damian
        says:

        Czy piesek przestał gryźć? Czy jakoś sobie z tym poradziliscie? Nasz 3 miesięczny robi dokładnie tak samo...

        • Suawek
          says:

          Witam. JRT jest znany ze swojego temperamentu do zabawy, i po prostu tak się nią zajmuje że przestaje się trochę kontrolować. Nie jest wskazane zostawiać JRT z dziećmi 2-6 lat bo w ferworze zabawy może niechcący zranić. Poczytajcie więcej w necie. Ja mojego ukłądam od 4 miesiąca. Ma 1.5 roku i jeszcze nie jest doskonały, ale wszystko co w artykule Michała mam za sobą i potwierdzam że dokładnie tak robiłem i obaj z Barim jesteśmy zgrani. Pozdrawiam.

    • Violetta Borgqvist
      says:

      Moj Aki ma Skedemosse miesiecy Jest uparty i ciagnie smycz nie slucha jak go Wolam na dworzu przyleci gda dostanie przysmak ale za piatym razem nie siedzi albo ucieka Jackie rady mi pan poleca

  • Ewa
    says:

    Mi udało wyszkolić się swoją psiapsiółkę instynktownie.Jestem bardzo dumna z efektów.W tej chwili ma 13 miesiecy i jest bardzo mądra,usłuchana,chodzimy zupelnie bez smyczy,tzn.ma ubrane szelki a smycz zawsze jest w pogotowiu ale szczerze to nie pamietam kiedy jej używałam 🙂 Reaguje na komendy stop,idz,głos,fe,szukaj,siad,przynieś itp Ale moim zdaniem nie kazdy nadaje sie do posiadania JRT bo znam pare osob ktorym kompletnie to nie wyszlo...

    • Michał Szen
      says:

      jak się ma trochę wiedzy o psach i dobre podejście to wiele można zrobić 'instynktownie' pies widzi, za co jest chwalony a co jest 'zakazane'. nie zawsze jednak jest tak prosto, zwłaszcza jak to pierwszy nasz pies to warto iść do psiej szkoły aby zdobyć trochę informacji o tym jak psa szkolić.

  • Justyna
    says:

    Witam,ja mam chyba wiekszy problem,gdyz w maju kupilam 11-miesieczna sunie z hodowli i generalnie porzadnej tresury nie przeszla:(-czy jest szansa na dobre wychowanie takiego starszego psiaka?

    • Michał Szen
      says:

      jasne, że jest szansa 🙂 psy się uczą całe życie, codziennie pies Cię obserwuje i patrzy 'co wolno a co nie wolno', co się mu opłaca a co nie. czy masz z nią jakiś konkretny problem? czy po prostu chcesz ją trochę podszkolić i nauczyć różnych przydatnych komend?

      • Justyna
        says:

        Tak jak pisalam-kupilismy ja z hodowli wiec wszystkiego trzeba ja uczyc.
        Na poczatku byl problem ze spacerami-nie chodzila przeciez nigdy na smyczy-teraz jest ok,poza strachem zwiazanym z ubraniem szelek i smyczy:(
        Generalnie,tak jak napisales chcialabym moja JRT nieco podszkolic i nauczyc komend.
        Kupilam do pomocy kliker ale jakos nie widze efektow-moze nasz pies jest bardziej wytrwaly od nas:))

        Czasami usiadzie na komende siad i czasem udaje jej sie podac łape:)

        • KaiTe
          says:

          Justyna nie jestem specem, ale może po prostu w zły sposób używasz klikera? To narzędzie wbrew pozorom nie jest tak łatwe jak się wydaje. Przede wszystkim trzeba nauczyć się dokładnie zaznaczać prawidłowe zachowanie psa. (o tym zaraz) Najpierw trzeba nauczyć psa, że KLIK to ZAWSZE nagroda. w tym celu klikasz przy psie i za każdym razem wydajesz smakołyk. Później po kilkunastu razach pies rozumie już co oznacza ten KLIK. A później w nauce - Nie ważne czy to Ty klikniesz w złym momencie ( bo tego też trzeba się nauczyć, dobrym przykładem jest piłka i wyrzucanie jej w górę - próba kliknięcia w momencie gdy piłka jest w górze)
          A co do szelek - miałam podobny problem na początku. Smakołyk wydawany w momencie ubierania szelek + radość że spacer itd załatwiły problem 🙂

          • Edyta
            says:

            Ludzie pomóżcie mam wspaniałą raselke.ma juz 16 miesiecy.dalej sioatra w domu,ale tylko w nocy,jak spisz czesc ja ze smyczy ucieka,nie słuch nic ,robi mi na złosc. Kocham ja mam rowniez kundelek jest przeciwienstwem ,komendy wykonuje. Obie je adoptowała. Kocham je.

    • KaiTe
      says:

      Na naukę nigdy nie jest za późno, kluczem jest konsekwencja w egzekwowaniu raz ustalonych zasad 🙂
      Pozdrawia właścicielka JRT 🙂

  • kamika
    says:

    Mam 1,5 roczna suczke PRT. Nie zgodzę się do końca z tym zeby nie reagować na drapanie psa, Coco nauczyła sie błyskawicznie ze jak drapie w drzwi to prosi na dwor. Szybko też załapałam ze niezależnie od tego czy chce jej się siku czy nie ja z nią wychodzę jak drapie, efekt był taki, że drapala ciągle... Któregoś razu nie wytrzymałam i krzyknelam nie wolno! I pies przestał drapac w drzwi... Niestety w ogóle. o znowu zalatwiala się w domu bez proszenia ;/ terriery to madre psy Ale wymagała sił ej ręki i konsekwencji. Na szczęście dotarlysmy się i już wiem kiedy prosi za potrzeba a kiedy sciemnia bo chcę bawić sie z dziećmi na osiedlu. Coco jest psem potrzebującym kontaktu z człowiekiem (najlepiej obcym bo jest ciekawszy niż ja) jak była młodsza to dramatycznie ciągnęła na smyczy spacery to był koszmar 🙁 teraz nauczylysmy się obie, że pies też potrzebuje wybiegania się dlatego najpierw pozwalam jej się wyszalec a później idziemy na spacer. Podczas spaceru ćwiczymy ; siad, piatka, warunki, turlaj się , dzięki czemu Coco męczy się również poprzez skupienie. Niestety wciąż mamy problem z podbieganiem do innych psów, robi to notorycznie bo chcę sie bawić, no i najgorsze jest z to ze na komendę wraca tak mniej wiecej 6,7 razy na 10 prób. Ale smaczki mam zawsze w kieszeni i pracujemy nad przywolaniem ;).

    • Michał Szen
      says:

      dobrze, że z nią ćwiczysz na spacerze komendy, taka stymalacja mentalna jest JRT bardzo potrzebna. Super, że bierzesz smaczki na spacer i trenujesz przywołanie.

      nie rozumiem natomiast z czym się nie do końca zgadzasz? sama napisałaś, ze otwierałaś drzwi jak drapała bo chciała 'siku' i potem Ci ciągle drapała w drzwi i musiałaś krzyknąć na nią aby przestała - przestraszyła się krzyku i przestała całkowicie drapać, przestała dawać znać drapaniem że chce wyjść i zaczęła się załatwiać w domu - jak dla mnie to ewidentnie za pierwszym razem pies załapał, że drapanie drzwi sprawia, że się otworzą.

      jak szczeniak jest młody i drapaniem daje znać że chce wyjść, to ja bym zrobił tak, że wprowadzam regularne godziny wyjścia na spacer - aby nie wymuszał wyjścia drapaniem - a jak słyszę, że pies drapie to nie zwracam na to uwagi (przez kilka sekund), jak pies przestanie drapać i 3-5sekund jest cicho i siedzi pod drzwiami bo własnie przestał drapać, to wtedy wołam psa np. 'COCO idziemy na spacer' i wyciągam smycz i przypinam psu. Wtedy pies by zapamietał, że drapał drzwi minutę i to nic nie dało, ale jak przestał drapać i siadł pod drzwiami i chwile czekał to wtedy człowiek go zawołał i przypiął mu smycz i wyszedł z nim na spacer. Wiec następnym razem siedziała by grzecznie i czekała pod drzwiami - a ja jakbym zauważył że psa nie ma ze mną w pokoju i szukałbym co robi pies - i zauważyłbym że siedzi po drzwiami i akurat zbliża się godzina naszego wyjścia na spacer to powiedział bym do psa coś w stylu 'dobrze, czekaj, zaraz idziemy'.

      jeśli natomiast jest jeszcze daleko do godziny wspólnego wyjścia na spacer, a wiem że pies wytrzymuje 2-3godziny w domu bez sikania i po prostu teraz chciałby wyjść bo mu się nudzi i stoi pod drzwiami licząc na to że wyjdziemy to zawołałbym psa spod drzwi, i pobawił się z psem zabawką, albo dałbym psu zabawkę KONG z jedzeniem, aby dać psu coś do roboty (albo zabawa ze mną zabawkami, albo wyjadanie karmy z wnętrza gumowej zabawki).

    • Sandra
      says:

      A czym dokładnie nagradzasz? 😉
      Cóż to za smaczki?

      • Michał Szen
        says:

        to tak naprawdę nie ma większego znaczenia, ważne aby psu smakowało. ja wybieram coś miękkiego lub półmiękkiego bo suchymi przysmakami psy się potrafią zakrztusić.

  • Hania
    says:

    Ja też mam Jacka. Ma 2 lata i ma 2 wady - drapie w drzwi dokładnie jak w artykule. Ale gorsze jest to że jak widzi inne psy to zachowuje się tragicznie!!! Jak wariat rzuca się na każdego, szczeka i biega jak szalony. Jeśli robi to na spacerze to skacze i wyrywa się ze smyczy. Gdy sytuacja jest na ogródku to biega w kółko niszcząc cały ogród oraz kalecząc sobie łapki. Już nie wiem jak do niego dotrzeć. Weterynarz poradziła kastrację, sama nie wiem czy pomoże....

    • Michał Szen
      says:

      oj to jest trudny temat, w takich sprawach raczej nie udzialam porad przez internet, bo tu liczy się cała relacja 'psio-ludzka' plus trzeba w przemyślany sposób prowadzić spacery i wykonywać z psem zalecone ćwiczenia. Najlepiej zgłoś się ze swoim psem do jakiegoś psiego trenera ze swojej okolicy, tam gdzie mieszkasz, to będzie najlepsze wyjście.

    • Paweł
      says:

      u naszego kastracja zupełnie nic nie zmieniła, może tylko to że jest jeszcze większym pieszczochem

    • Joanna
      says:

      Mój Jack ma 7 lat i dokładnie ten sam problem.Potrafi zerwać się ze smyczy...

  • Ania
    says:

    A ja mam JRT od dwóch tygodni i jest to chyba ciężki przypadek. Wzięłam go w wieku 7 tygodni,teraz dopiero zastanawiam się czy to nie za wcześnie..
    Jaki jest problem...Otóz pies właściwie tylko gryzie i kłaPie zębami na wszystkie strony , w każdej sytuacji.Nie można go ani chwyciĆ na ręce ,ani pogłaskać. On tylko gryzie.Nie uspokaja się ani na chwilę. Grzyzie bez opamiętania ręce,papcie i wszystkie przedmioty w domu.Gdy tylko czegoś mu się zabrania dostaje szału. Jak się go chwyci w ręce i chce się go uspokoić , zaczyna się szarpać i wyrywać ,człapie zębami i odrazu zaczyna szczekać i gryźć jeszcze mocniej .Dostaje ataku furii. Nie idzie go opanować w żaden sposób.Jestem przerażona ,bo nie wiem jak mam z nim postępować .Nie reaguje na żadne polecenia i komendy typu fee czy nie wolno.
    Prosze koniecznie o radę!!

    po tygodniu:
    troche juz reaguje i wie ,że gryząc np.papcie robi zle, jednak po chwili wraca i znowu gryzie, chyba traktuje to jak zabawę.
    Ręce gryzie cały czas,tak okazuje radość, jak nas wita ,czy jak się chce bawic to zawsze gryzie, nigdy nie liże.Jak go biorę na ręce też gryzie. Nie wiem jak go tego oduczyć,mówię ,że to złe,ale on jest tak podekscytowany ,że chyba nad tym nie panuje

    • Kaml
      says:

      Moja propozycja to smcz i dluugi intensywny spacer najlepiej poświęcić weekend Cały tak żeby go zmęczyć i wtedy zobaczyć czy jest to zachowanie z nadmiaru energii czy po prostu ma taki charakter.

  • Lika
    says:

    Mam 2,5 miesięczną sunię JRT. Cwaniara nie lubi mokrej trawy i deszczu, więc najchętniej załatwiałaby się w domu (nawet po spacerze). Do niedawna potrafiła uciekać pod drzwi i czekać aż tam przyjdę. No ale przecież pies nie będzie mną rządził 🙂 Teraz biorę ze sobą smaczki, mała ucieka pod drzwi, ja ją wołam i czekam (czasami ze 2 minuty ale wytrwale), po chwili wygląda ze schodów a ja ją kuszę smaczkami. Przybiega, Dostaje smaczek, kontynuujemy "spacer" - o dziwo (bo przecież jej się niby nie chciało jest siku i kupa). Komenda "do mnie" - smaczek, "do domu" - i teraz to ja rządzę 🙂
    Na spacerze często ją nagradzam jak przychodzi do nogi. I już widać wyraźne efekty. Staje się posłuszna w przychodzeniu. Ale też odwracam jej uwagę jak chce coś zjeść z trawnika. - wtedy smaczek i po sprawie. Kocham moją sunię.

    • Michał Szen
      says:

      dobrze, że stosujesz smakołyki, warto ich używać w trakcie szkolenia.
      Przy wyjściu z domu jak ją wołasz, i wygląda zza schodów to NIE KUŚ smakołykami, udawaj że nic nie masz, sunia ma przyjść do Ciebie bo ją wołasz, a nie dlatego, ze widzi smakołyk w ręku. Dopiero jak przyjdzie, to pochwal i daj smakołyk 'niespodziankę' (wyciągnij z kieszeni dopiero jak jest blisko Ciebie).

  • Margee
    says:

    Bardzo dziękuję za te porady - te w artykule i te w komentarzach. Mam 9-cio tygodniowego Russellka. Czy byłby Pan uprzejmy napisać tudzież odesłać mnie do artykułu w którym opisuje Pan najczęściej popełniane błędy przy wychowaniu młodego Jacka? Jak wszyscy dobrze wiemy rozpieszczony pies bywa horrorem i nie chciałabym dopuścić. Nie jestem pewna ile 9 tygodniowy maluch powinien już umieć. Nasz reaguje na imię i "fe", potrafi usiąść na komendę i podać łapę. Nie do końca jeszcze opanował aportowanie i czasami podsikuje w domu. Mimo to mam czasem wrażenie, że Edin ma humorki i boję się, że wyrośnie na rozpieszczonego. Martwi mnie, że często na spacerach nie reaguję na wołanie i często ze strachu, że stanie mu się krzywda to ja biegnę za nim...

    • Michał Szen
      says:

      to maleńki szczeniak, więc cała nauka jeszcze przed nim, nic dziwnego że nie wraca na wołanie, to trzeba cierpliwie ćwiczyć wiele razy z psem, z czasem będą efekty. Na aportowanie też są specjalne ćwiczenia i trzeba z psem poćwiczyć. ps.wyślę Ci wiadomość na email jaki podałaś pisząc komentarz.

      • Magdalena
        says:

        Dziękuję za odpowiedź i czekam na maila! 🙂

      • Karolina
        says:

        Witam:) Ja tez mam 10-tygodniowego uparciucha i prosiłabym o namiar na pouczające artykuły dotyczące wychowania szczeniaka i najczęściej popełnianych błędów. U nas początek wychowywania, bo mamy go dopiero 2 tygodnie. Jeszcze nie wychodzi na dwór, gdyż jest po drugim szczepieniu. Siusia na podkłady, ale zdarza mu się na panele dość często.Czasami biega jak szalony po mieszkaniu i gryzie co mu wpadnie w pyszczek. Odciągam jego uwagę zabawkami, czasami działa:) Ale generalnie mały gryzak z niego. Wszystko przed nami, więc nie chcę popełnić jakiegoś błędu.

      • Halina
        says:

        Przeczytałam artykuł i komentarze. Sąbardzo pomocne. Ja od 2 dni mam malutką JRT i to cudowna psinka. Bardzo chciałabym ją dobrze ułożyć aby nam wszystkim żyło się lepiej. Bardzo proszę o przesłanie mi również specjalnych ćwiczeń na aportowanie czy innych komend.

  • Bartek
    says:

    Hej. Bardzo ciekawy wpis. Moj Parson, Woody, ma 1,5 roku i o ile na spacerze wszystko gra. Przybiega na przywołania, ćwiczymy komendy: siad, leżeć, turlanie, przeskakiwanie, zostawanie i przychodzenie. Jedny problem mam w domu. Nie niszczy juz tak jak kiedyś, ale wciąż zdarza mu sie pogryźć jakies krzesło, wydrapac dziurę w ścianie czy obsikać kanapę jak nas nie ma w domu (mniej więcej raz na tydzień). Próbowałem juz wszystkiego, długie spacery przed wyjściem do pracy, sporo komend, masę zabawek (kongi, sznurki, piszczące piłki). Nie wiem czy to lek separacyjny czy po prostu mu sie nudzi. Wiem, ze to pies o ogromnym temperamencie i liczyłem sie ze zniszczeniami, ale moi rodzice tez maja PRT (troche starszego - 5 lat) i jest w porównaniu z moim aniołem, a prowadzi znacznie mniej aktywne zycie 😉 ktoś cos poradzi?

  • Marta
    says:

    Witam, mam 11 miesięcznego JRT. Popełniłam chyba błąd na poczatku, chcąc jak najlepiej "wybiegać" psa nie uczyłam go cierpliwie oddawanie piłki. Jest uparciuchem. A teraz pies nie chce oddawać jej za żadne skarby a ja nie mogę go przywołać. Co robić???
    No i strasznie ciągnie na smyczy, dusi się, kaszle i ciągnie jak dziki zając.

    • Michał Szen
      says:

      myślę, że jak pójdziesz z psem do psiej szkoły na lekcje z zakresu psiego posłuszeństwa to wszystkiego się dowiesz, dużo lepiej się to sprawdzi gdy trener pokaże Ci co i jak ćwiczyć z psem niż gdy ja tutaj będę opisywał różne metody postępowania, bo tłumaczenia by było wiele a zademonstrować kilka metod można dużo szybciej niż je opisać słowami.

  • Paweł
    says:

    polecam książkę 'zapomniany język psów Jan Fennell' stosując się do tych zasad pokochaliśmy naszego terrora 🙂 nasze życie z nim w ciągu TYGODNIA zmieniło się o 180 stopni na lepsze 🙂 jest tam też mowa o tym co pisze w art.

  • Dominika
    says:

    Ja mojego Jacka adoptowałam jak miał 2,5 mies. Ogólnie większych problemów z nim nie ma, oprócz tego, że ciągle chce się bawić...no ale cóż, z nimi tak to już jest NO I...WŁAŚNIE ... Jego instynkt łowcy!!! Ostatnio wskoczył nam do rzeki za kaczkami. Było -7 st. i trzeba było wskoczyć za nim (bo lód się załamał i nie mógł wyjść) xD W lesie potrafi zniknąć na dobre pół godziny. Wtedy mój narzeczony przeobraża się w Rambo i tropi go wśród gąszczy, a ja odmawiam na przemian Zdrowaś Mario i Ojcze Nasz. Po tej pół godziny udaje się go złapać, ale to chyba nie jest normalne. Jak nauczyć psa tej rasy wracania na spacerze do właściciela? Czy to jest w ogóle możliwe? Nasz Miki ma 11 miesięcy i wiele tłumaczymy sobie jego młodym wiekiem. Proszę o komentarz! Pomoc... ;p Macie jakieś wskazówki?

    • Michał Szen
      says:

      Są całe książki na temat tego jak pracować na przywołaniem psa i jak radzić sobie z instynktem myśliwskim u psa - także wybacz ale nie dam rady odpisać w dwóch zdaniach na Twoje pytanie. Na pewno da się nad tym z psem popracować poprzez odpowiednie ćwiczenia. Jak jesteś gdzieś z moich okolic to zapraszam na indywidualną lekcję wtedy poznam Twojego psa i dobiorę dla niego odpowiedni zestaw ćwiczeń abyś mogła z nim ćwiczyć to przychodzenie na wołanie.

  • Paweł
    says:

    Mam JRT i mam z nim nie lada problem, z którym nie wiem jak sobie poradzić - w domu jest małe dziecko, które często zostawia jedzenie na swoim stoliczku do karmienia i zaczyna się bawić. Pies jak tylko to widzi i widzi, że nie patrzymy to hyc i się posila jedzeniem małej... Co zrobić?

  • Kamila
    says:

    Witam
    Mam JRT 5 letniego. Jest to pies bardzo inteligentny z którym wciąż muszę walczyć że ja tu żądzę a nie on. Wciąż chciałby dominować i zachowuje się tak jakby to on był najważniejszy w naszej rodzinie.
    Mam problem gdyż mam rodzinę trzy osobową i toleruje tylko naszą trójkę w domu, każda inna osoba dla niego to intruz i atakuje gości, rzuca się do nóg Doszło do tego że jak przyjmujemy gości to pies jest zamykany gdzieś w osobności. Na temat tego psa mogłabym dużo pisać bo to taki terrorysta. Wciąż próbuje w nas wzbudzić litość abyśmy się z nim wciąż bawili. Jeżeli syn w trakcie naszej zabawy wejdzie i nam przerwie to warknie na niego i sam się karci bo wie że źle zrobił więc idzie na swoje posłanie. Na spacery też nie mogę z nim chodzić bo atakuje inne psy, czasami do nóg ludzi się rzuca i spacer z nim jest dla mnie wielkim stresem i nie wiem jak mam nad tym zapanować. Do jego miski również nie mogę się zbliżyć bo od razu przybiega do niej, robi swoją postawę kuli się i warczy z zębami na wierzchu, robi to również gdy miska jest pusta lub gdy nawet ją zabiorę to w tym miejscu się tak zachowuje. Gdy wsypuję mu karmę do miski to ucieka z kuchni tak aby na to nie patrzeć aby mu się agresor nie włączał.
    Jest to też taki pies który nie lubi pieszczot.Kiedy on ma chęć to przychodzi aby go pogłaskać ale to też nie trwa za długo bo gdy już nie chce to warczy. Najczęściej mogę go pogłaskać z rana gdy przed wyjściem na dwór jest jeszcze trochę zaspany 😉 ale tak jak mówiłam nie długo i wtedy też muszę kontrolować jego postawę czy jeszcze mogę czy nie ... masakra
    Proszę o parę wskazówek gdyż na tego łotra nie mam już siły, uwielbiamy go strasznie, znamy jego nawyki i czasami odpuszczamy bo w przeciwnym razie ten pies musiał by mieć karę za karą.
    A tak poza tym wszystkim innej rasy bym nie chciała. Ta rasa jest cudowna....bo on tez posiada wiele innych wspaniałych cech, nudy z nim nie ma 😉

  • Marta i Bacardi
    says:

    Muszę się zgodzić z całością artykułu, jestem posiadaczką JRT, którego widać na zdjęciach w artykule. Są to bardzo uparte stworzenia, ale też niezwykle inteligentne i praca z nimi sprawia samą przyjemność. Szczególnie kiedy widać jak JRT siedzi i "kmini" jak zrobić coś dobrze, po czym po pochwale rośnie z dumy 🙂 Za całą pewnością praca, nawet ciężka, z właścicielem sprawia im przyjemność i potrafią się pięknie odwdzięczyć za poświęcony im czas. Ale nie mogę też zaprzeczyć temu, że jacki są niezłymi diabłami i nieźle potrafią dać się we znaki - Bacardi jest np. nałogowym i absolutnie (póki co) niereformowalnym kleptomanem, poza tym nadal ciągnie smyczy, ale cały czas nad tym pracujemy.
    Pozdrawiamy wszystkich właścicieli JRT 🙂

    • Ewa i Nulka
      says:

      Martuś, jak miło Ciebie tutaj zobaczyć 🙂 Myślałam, że tylko moja Zołza 😉 kradnie piłki, wychodząc z założenia, że cudzesy są najlepsze. 🙂
      I rzeczywiście, praca z JRT daje wiele satysfakcji :-). Nie wspominając o tym, że są to małe cwaniaki szukające "jelenia", który np. wyjmie im piłkę spod szafki, wcześniej umyślnie wrzuconej 🙂

      Pozdrawiam serdecznie wszystkich wielbicieli JRT i PRT 🙂

  • Agnieszka
    says:

    Witam!
    Moja Figa ma ponad dwa lata. Jest z nami od szczeniaka, jest bardzo bojaźliwa względem innych psów, musi zejść chwilka aby dała się zapoznać z kimś nowym, dla nas domowników straszna pieszczocha, nauczone komendy: siad, leżeć, obrót, turlaj się, zamyka szuflady, dosyć. Pamiętam że przeraziłam się jak kupiłam jej kość, to potem nie mogłam jej zabrać bo wystawiła gówniara na mnie zębiska, zachowywała się tak także względem dzieci jak znalazła jakiś skarb to zanosiła go pod łóżko i nie można było podejść. Tak silnie reagowała że postanowiłam że kości już ode mnie na pewno nie dostanie jednocześnie uczyłam jej komendy zostaw i ładnie to robi ale cwaniara jak jest pod łóżkiem z czymś "super" to już komendę ma w nosie. Kochamy ją bardzo bo poza tym jest wspaniała okazuje nam to od rana do wieczora nikt tak jak ona nie cieszy się jak wracamy do domu, domaga się pieszczot i tuli się do nas. Udało mi się wyeliminować naprawdę kilka brzydkich zachowań u niej ale zostało to jedno : szczekanie potworne jak ktoś obcy przychodzi do domu, Figa jeży się i obszczekuje gościa (dla niej intruza) z całych sił, Nie pomagają prośby i groźby , jak ją nauczyć ciszy ?
    Pozdrawiam Agnieszka

  • Iza
    says:

    Też mam JRT ma osiem miesięcy i spokojnie wykonuje siad, poproś zostań daj łapę, aportuje. Jest spokojny w domu jak wychodzimy do pracy. Ale jest problem jak wychodzimy na dwór od czasu do czasu ciągnie na smyczy ale to ćwiczymy ale poważniejszy problem to taki ze jak nie jest na smyczy to jak tylko się pojawi pies w pobliżu to leci bo chce się z każdym bawić i wołam go i wołam kusze smakołykami a on nic. A nie każdy życzy sobie żeby inny pies skakał koło jego itp. Nawet jak się bawi ze znajomym psem i zobaczy drugiego to leci i na nic nie reaguje. Ja idę w drugo stronę i go wołam a on nic. Mam ochotę nie biec za nim ale boje się ze mi zginie. A jak jest na smyczy to tez strasznie ciągnie do innych psów. Jak tu zaradzić?
    I mam tez zapytanie bo jestem z okolic Katowic czy nie wie Pan o jakiejś dobrej szkole tresury tu na śląsku, którą mógłby Pan polecić.

  • Sylwia
    says:

    Witam:) nasz JRT ma juz 2 lata. Muszę przyznać, że to co napisane jest w artykule to cała prawda o tej rasie:) nasz "Łobuz" jest uroczym manipulantem calej rodziny, jego spojrzenie jest tak przenikliwe, że nawet moja mama nie przepadająca za psiakami została przez niego "kupiona":) Nie wiemy co zrobić gdyż na spacerze ani przekąski ani zabawki na niego nie działaja i o ile w domu jest posłusznym aniolem znającym podstawowe komendy tak na spacerach nic go nie interesuje poza wąchaniem... Bardzo często tak sie w tym zatraca, że nie reaguje na nic. Na smyczy ciągnie, a na wołanie nie wraca:( od tak postanowił sobie, że bedzie uparty i już:) jak widzi, że juz jesteśmy źli wtedy postanawia wrócić do domu i iść na miejsce odbyć "kare"... Zawsze jak jest niegrzeczny musi odsiedzieć w kącie w samotności kilka minut więc teraz sam nauczył sie zadawać sobie kary:) po kilku minutach jak go zawołamy przychodzi i przeprasza, a na kolejnym spacerze jest grzeczny... Taki z niego cwaniak, a my już nie mamy pomysłu jak na niego wpłynąć na spacerach:(

  • Monika
    says:

    Witam,
    Chyba jako jedyna piszę komentarz nie mając jeszcze psa? chcemy z mężem kupić JRT. Od dwóch lat mieszkamy w domku, mamy dwie córeczki (5 i 7 lat), dwa koty i do pełni szczęścia brakuje nam tylko pieska. A zakochałam się w JRT i nie chcę innego. Proszę o info jak powinny wyglądać pierwsze dni, tygodnie z nowym psiakiem? Myślimy o kupnie 2 miesięcznej suczki. Czy od razu być bardzo rygorystycznym? Gdzie ma spać taki psiak? Proszę o parę wskazówek gdyż JRT są cudowne i nie chciałabym tego zepsuć.
    Dziękuję i pozdrawiam

  • Sandra
    says:

    Witam:) Od 3 tygodni mamy suczkę jrt i wciąż mamy problem z czystością. W nocy czasami zdarzają się wypadki choć najgorsze jest to, że w dzień w żaden sposób nie komunikuje, ze chce wyjść. Czasami załatwia się po powrocie ze spaceru. Mam małe dziecko i do godziny 14 zdarza się że nie jestem w stanie wyskoczyć z nia z domu w ciagu 2 minut choć staram się żeby wychodzić kiedy tylko się obudzi, zje itp. A z rana wstaje wcześniej żeby mogła się załatwić. Suczka ma 11 tygodni. Zdarzyło Jej się nawet 2 razy nasikac na łóżko. Nie wiem czy jest leniwa, czy my popełniamy błędy albo po prostu to za wcześnie?

  • Anna
    says:

    Witam, zdecydowałam się na zakup PRT z hodowli. Chcę go przyprowadzić do domu w piątek i spędzić z nim weekend, ale czy w poniedziałek mogę go bez problemu zostawić samego na 8h w np. kojcu? Chodzi mi np. o lęk separacyjny itd...

    • Michał Szen
      says:

      najważniejsza sprawa:
      1.czy wytrzyma tyle godzin bez załatwiania się?
      i czy będzie miał wyznaczone miejsce w kojcu na sikanie czy też w kojcu ma nie sikać?
      2.daj mu do kojca zabawkę KONG wypełnioną karmą, daj mu inne gryzaki typu suszone ucho wieprzowe
      3.nie żegnaj się z nim jak wychodzisz, daj mu coś do gryzienia i jak się tym zajmie to wtedy wyjdź i nic nie mów do psa.
      4.już w trakcie weekendu ucz go że dostaje jakiś gryzak i siedzi wtedy w kojcu 5-10 minut.

  • Adam
    says:

    Witam ja mam problem z moim Jumbo jest bardzo agresywny przy jedzeniu I na spacerach atakuje inne psiaki wogole nie slucha etc wszystko zaczelo sie Od 7 miesiecy piesek ma teraz 3 Lata nie rozumiem tej zmiany Pomocy

  • Krystian
    says:

    Witam. To prawda z tym uporem. Ja jednak mam problem z zachowniem mojej suczki w stosunku do innych psow. Na spacerach ma dosc agresywny stosunek do innych psow, probuje je uczczypnac i pokazuje zeby. Inne psy chca sie tylko z nia bawic. Czy jest jakis sposob na to jej zachowanie. Moze zaniedbalismy kontakty z innymi psami jak byla mala?

    • Michał Szen
      says:

      Są sposoby na zmianę takich zachowań ale to jest temat na godzinną rozmowę, także wybacz ale nie będę tutaj opisywał wszystkich możliwych scenariuszy i ćwiczeń jakie można wykonywać, najlepiej abyście wybrali się na szkolenie, wtedy na żywo można różne rzeczy przećwiczyć.

  • Tomasz
    says:

    Witam. Od kilku miesięcy mieszkamy ze strachliwą Jack Terrierką ;p Adoptowaliśmy ją jak miała 8-9msc i wg nas poprzednicy kompletnie sobie z nią nie radzili... a teraz my przez błędy popełnione wcześniej. My za pewnie nie jesteśmy też bez winy. To tyle w roli wstępu. Udało nam się nauczyć JRT chodzenia na smyczy, spacerów bez niej, przychodzenia na zawołanie itd. Mamy jednak potężny problem z jej strachem. Przychodzi na zawołanie zostawiając za sobą smugę moczu. Przy zapinaniu smyczy od razu kuca i popuszcza. Zdarza się, że kładzie się na plecy i dosłownie robi fontannę... Jak przychodzą do domu znajomi widać że się cieszy i boi jednocześnie oczywiście sikając ;( Jej strach sprawia że nie jesteśmy w stanie prowadzić nauki żadnych komend. Jak z nią pracować? Bardzo chętnie przyjechalibyśmy na trening, niestety nie damy rady gdyż mieszkamy w UK i nie potrafimy znaleźć lokalnego trenera na którego moglibyśmy sobie pozwolić. Czy może Pan też polecić jakieś książki które pomogą nam znaleźć wspólny język z naszym sierściuchem? Dodam że na szczęście nie mamy problemów z agresją czy nawet przychodzeniem na zawołanie w trakcie nawet najlepszej zabawy z innymi psami... tylko ten strach i sikanie. Drugim problemem (mniejszym) jest gryzienie przedmiotów pod naszą nieobecność. Musimy zamykać suczkę w klatce, ale ta na szczęście jest w pełni przez nią akceptowana i ewidentnie czuje się w niej bezpiecznie. Często sama do niej wchodzi, zakopuje się w koce i odpoczywa. Dzięki za wszelkie porady

  • adriana
    says:

    Ja adoptowalam 2 letniego psa tej rasy. Ma . wiele złych nawyków. Jak go tego oduczyć?

  • Paulina
    says:

    Witam, mam 6 miesięcznego Jacka Russela. Mamy ją od 4 miesięcy. Nauczyła się sygnalizować jak potrzebuje wyjść na dwór, przeważnie słucha poleceń, do mnie, zostań. Ale mamy jeden problem z nią, wszystko gryzie, co tylko złapie w zęby nadaje się do wyrzucenia. Proszę o podpowiedz jak sobie z tym poradzić.

  • Marta
    says:

    Przeczytałam artykuł z niemałym zainteresowaniem, wcześniejsze komentarze pokazały mi też, jak wiele wspolnych problemów z JRT mają moi przedmówcy. Jednak największy problem mam z zostawianiem mojej suni samej w domu. Gdy zabrałam ja z hodowli, wydawało się, że nie będzie miała większych problemów z oczekiwaniem na mój powrót, grzecznie czekała, najczęściej przestała lub bawiła się swoimi zabawkami. Od pewnego czasu jednak jej zachowanie zmieniło się o 180°. Niszczy wszystko co stanie jej na drodze, szkody są naprawdę duże. Nie nastawialam się, że będzie łatwo ale nie wiem już co może pomóc. Same komendy 'nie wolno' oraz stopniowe wydłużenia czasu pozostawienia jej samej nie przynoszą rezultatu. Co mogę w tej sytuacji zrobić? Pozdrawiam.

  • Marta
    says:

    Dodam jeszcze, że zdarza jej się również przy nas pogryzc np. koc lub inny przedmiot, gdy znudzi jej się zabawka. Nie chciałabym rozwiązywać problemu na zasadzie: oddam ja komuś innemu, niech ktoś inny się meczy. Chciałabym, aby i ona i ja była zadowolona, że mamy siebie.

  • Karolina
    says:

    Witam,jak wiele moich rozmówców też posiadam Jrt.Ma 4 mce i cały czas gryzie.Gryzie nas po rękach i jak przychodzimy z pracy witając się. Córcia nie może go wziąść normalnie na ręce i pogłaskać 🙁 oprócz tego niestety siusia pomimo że uczyłem go ze nie wolno.Siusua wszędzie. Co gorsze na dworze się nie załatwi,a po przyjściu do domu..Już mi przysłowiowe ręce opadają...Proszę o radę..

  • Sylwia
    says:

    Ja również jestem "posiadaczką" Jacka. Leo ma 3 miesiące. Podpisuję się pod wszystkim, co piszecie o tej rasie. Kochany, bystry ale też uparty. Najgorsze jest jednak gryzienie, zwłaszcza synka. Dziury w spodniach, bluzkach, pogryzione ręce. Już nie wiem jak reagować. Krzyk działa tylko na chwilę, kaganiec też nie jest dobrym rozwiązaniem. Już nie mam pomysłu co robić dalej?

  • Kamila
    says:

    Witam
    Mam 3 miesięcznego jacka russela teriera i nie wiem czy moge z nim wychodzić na dwór. Od którego roku życia JRT można wycodzić z nim na dwór?

  • Kasia
    says:

    Witam , za dwa tygodnie odbieramy naszego JRT z hodowli i się zastanawiam jak czytam wszystkie komentarze. Jak wygląda sytuacja ze szczeniakiem w domu gdy trzeba isć do pracy bo wiadomo ,że trzeba isć do pracy . Jak rozwiazać ten problem ,bo wiadomo że nie zawsze można wziąć akurat urlop ? Ten Pana wpis bardzo mi pomógł zrozumieć zachowania psów i wiem teraz jaką podażyć drogą . Prosiłabym w miarę możliwości o poradę jak zapewnić szczeniakowi komfort w domu gdy jest sam .

    • Michał Szen
      says:

      Główny problem jest taki, że młody pies nie wytrzyma bez sikania dłużej niż 2-3godziny.
      więc uczymy psa załatwia się na matę - zapytaj hodowcę czy już tego uczy szczeniaki?
      jak wychodzisz to nie żegnaj się z psem zbyt wylewnie,
      najlepiej dać psu jakiś gryzak i po prostu jak pies się tym zajmie to wyjdź z domu.
      możesz mu ograniczyć przestrzeń, tzn. zostawić go w jednym z pokoi a nie w całym domu.
      w tym pokoju zostawiasz mu miskę z wodą, zabawki, gryzaki i matę do sikania.
      zabawki są dobre takie interaktywne i połączone z jedzeniem.
      najlepiej pochować wszystko z zasięgu psa, aby minimalizować zniszczenia i aby nie zjadł czegoś co mu zaszkodzi.
      najważniejsze jednak te gryzaki i zabawki z jedzeniem.
      idealnie by było aby w pierwszych kilku tygodniach zostawał sam na max.3-4godziny.
      no ale jak musisz iść do pracy no to nic się nie poradzi.

  • Sylwia
    says:

    Witam
    Mój Dolar ma już 14 miesięcy i właściwie największym problemem jest instynkt myśliwego 🙁 przeprowadziliśmy się na wieś i już po niedługim czasie nasz pies uciekł podczas spaceru i udusił 2 kury w sąsiedztwie 🙁 weterynarz podpowiedział że może kastracja załatwi sprawę i uspokoi psa.. a Pan co o tym sądzi? Boję się że sytuacja się powtórzy...

  • Wojtek
    says:

    Witam wszystkich przyjaciół JRT.
    Nasza panna ma 6 lat i jest najcudowniejszym stworzeniem pod słońcem, ale chyba niestety "podrobem", chociaż ze znanej hodowli. Otwarta dla świata i ludzi, jeśli walczy i warczy, to tylko ze sznurkiem, któremu urywa łep, Cwana do niemożliwości, chowa piłki pod kanapy i przychodzi i gada, żeby jej je wyciągać. Na spacerach ze mną jest generalnie bez zastrzeżeń, psy raczej omija łukiem, woli walczyć z kijami i faktycznie nie ma dla niej za dużego. Trochę słabo chodzi, po ok 3 km już ma dość i kończy spacer na naszych dwóch nogach w plecaku. Reasumując, to najcudowniejsza moja kumpela ze wszystkich psów, z którymi miałem radość przebywać i się przyjaźnić. Pozdrawiam

  • Magdalena
    says:

    Witam, nasz 1,5 roczny jest cudowny. Jest tylko jeden problem, od jakiegoś czasu jak mu coś nie pasuje to na nas warczy i wręcz ugryzie. Nie wiem jak reagować ?

    • Michał Szen
      says:

      w sprawach agresji raczej nie udzielam porad tak w tekście pisanym przez internet, zachęcam do umówienia się na indywidualną lekcję szkolenia psa aby lepiej psa zdiagnozować i dobrać odpowiednie ćwiczenia.

  • Gosia
    says:

    Witam 🙂 Mam 3letniego JRT, jest po dwóch szkoleniach, w domu jest aniołem, na spacerach również.Uwielbia wszystkich ludzi. Problem pojawia się w momencie kontaktu z młodymi psami. Nie wiem czemu ale on nienawidzi szczeniaków i młodych psów. Odwrotnie natomiast jest ze starszymi psami, z którymi bawi się bardzo chętnie. Obecnie jedyną formą "kary" za atak na szczeniaka jest założenie kagańca, którego nie lubi.Wtedy wie, że zrobił źle i już raczej unika kontaktu z danym szczeniakiem, niestety w momencie pojawienia się "nowego" młodego osobnika, cała sytuacja zaczyna się od nowa :/ Z psa radosnego i przyjaznego zamienia się w opętanego szałem wściekłego JRT 🙁

  • Monika
    says:

    Jestem właścicielem JRT od sierpnia 2016 r, jest bardzo mądrym psem, problem pojawia się jak zostaje sam W domu ?
    Strasznie szaleje, otwiera sobie szafki i gryzie co popadnie, od butów po szczotkę do toalety ?. Nie wiem co robić, mąż wpadł na pomysł zakupu klatki dla niego, ale ja do końca nie jestem przekonana, proszę o pomoc ?

  • Karolina
    says:

    Witam.Mój JRT ma 14 tyg.Umie siadac ,leżeć i przynosi piłeczkę.To ostatnie robi tylko w domu .Na dworzu biegnie za patyczkiem ale jeszcze nie przynosi.Najbardziej uciążliwe jest to że na dworzu wszystko by brał do pyska jak mu to zabieram potrafi zawarczeć , czasem oddaje spokojnie. Przez to ze wszystko tak łapie córka ma utrudnione wyjścia z pieskiem .Jak idziemy na spacer czasami kładzie się i nie chce isć musimy nad tym popracować i bardzo bym chciała nauczyc go przychodzenia do mnie

  • Danuta
    says:

    Hej! Przeczytałam komentarz Ani o "gryzącym szczeniaku" i z ogromną nadzieją poszukiwałam odpowiedzi ponieważ nasz mały 8 tyg urwis nie przestaje kłapać zębami 🙁 Gryzaczki i inne zabawki działają przez chwilę ale zaraz potem podbiega do kogoś kto akurat jest w pobliżu i łapie zębami za nogi itd. Kilkakrotnie mocno zranił już dzieci a mnie skaleczył w nos gdy schyliłam się po coś wręcz polała się krew 🙁 ...staramy się dawać mu do zrozumienia, że to złe ale mam czasem wrażenie, że to jego jedyny sposób komunikacji i okazywania emocji i jedyne zajęcie, które sprawia mu frajdę (lub może ulgę bo przecież to nieszczęsne ząbkowanie... Nie wiem jak sobie z tym radzić. Czy to kiedyś minie? Czy mógłbyś coś podpowiedzieć? Z góry dziękuję 🙂

    • Michał Szen
      says:

      macie bardzo młodego psa, trzeba być wyrozumiałym, to piesek ledwo co zabrany od matki, więc wszystkiego się jeszcze uczy. Jak najwięcej musi mieć gryzaków różnego rodzaju i zabaw zabawkami, nie dawajcie ani na chwilę rąk czy nóg do gryzienia, to podstawa. Gryzaki kupujcie suszone produkty zwierzęce i karmę zamiast dawać w misce dawaj do gumowej zabawki aby miał zajęcie.

  • Ola
    says:

    Bardzo fajne przydatne wpisy, teraz już będe wiedzieć jak mam uczyć moją małą suczkę robić siusiu, chociaż czasami ma ona problem i ze szczęścia sie osika, czy można jakoś temu zaradzić w inny sposób, czy tylko maty? A drugie pytanie, czy pozwalanie jej na spanie razem ze mną i siedzenie ze mną na kanapie to dobre rozwiązanie i jej nie zepsuje? Czy powinnam ją uczyć spać na podłodze?

    • Michał Szen
      says:

      moim zdaniem nie ma nic złego w tym, że pies śpi w łóżku, o ile możesz psa z łóżka bez problemów wyprosić gdy tego potrzebujesz. Co do nauki czystości, to czym prędzej przestaw psa na 'sikanie tylko na trawniku' zbyt długo maty do nauki czystości nie trzymaj w domu.

  • Bogusia
    says:

    Witam. Mój Snoppy ma problemy żołądkowe i nie może nic podjadać . Nawet smaczków i moje pytanie : Czy bez nagródek jestem w stanie nakłonić go do nauczenia się nowych komend?

  • Jolanta
    says:

    Nasz JRT jest wspaniały, ma 10 m-cy ale boimy się go spuszczać bez smyczy z powodu że jest za młody. Interesuje go wszystko i obawiamy się że poleci i nie wróci. Proszę o poradę w tej sprawie.

  • Sylwia
    says:

    Witam. Od niedawna jestem posiadaczką suczki JRT. W tej chwili ma 5 miesięcy i to mój pierwszy pies w domu. Wszystko byłoby ok gdyby nie problem ze spacerami. Nie boi się smyczy i szelek, ale jak tylko wyjdzie z klatki to się kładzie i po prostu leży...zejdzie na trawę i znowu się kładzie, nie interesują ją dłuższe spacery tylko chwila moment na załatwienie swoich potrzeb i ciągnie do domu. Co zrobić, by te spacery były przyjemniejsze i nie na siłę?

  • Edyta
    says:

    Ohhh jak dobrze że trafiłam na ta stronkę!!! Panie Michale czy może Pan powiedzieć kiedy szczeniak może wyjść na pierwszy spacer?

  • Olik06
    says:

    Ja już niedługo będę miała JRT tylko rodzice boją się o wyjazdy. Nie każdy może gościć psa w swoim domu. Czy JRT może zostać sam w domu i czy niczego nie zniszczy? Boją się także jeśli chodzi o wakacje.
    Serdecznie dziękuję za artykuł i komentarze. Jeśli mógłby pan podesłać mi link do jakiegoś artykułu o wychowaniu i posiadaniu małego JRT?

    • Michał Szen
      says:

      każdego psa, niezależnie od rasy TRZEBA UCZYĆ ZOSTAWANIA SAMEMU. Co do niszczenia to szczeniaki lubią dużo rzeczy gryźć dlatego stosuje się zabawki gumowe wypełnione karmą aby ukierunkować psa na te przedmioty, które są dla psa przeznaczone. jak już będziesz miała szczeniaka to możesz u mnie wykupić konsultację przez internet - wtedy odpowiadam na wszystkie Twoje pytania i dokładnie tłumaczę jak psa szkolić i jak z nim postępować: więcej szczegółów tutaj

  • Wooletta
    says:

    Nasz JRT ma 2,5 m-ca mam dwa problemy. Pierwszy to gryzienie, on podczas zabawy tylko gryzie, jak wracamy do domu wita się i nas gryzie jak się zachować aby tego nie robił. Drugi problem to robienie kupy , nie robi tego na macie tylko za każdym razem na kanapie, siku robi w 70% na matę ale kupy nigdy tam nie zrobił. Zawsze załatwia się na kanapę kiedy nas nie maw domu. Co robić? Czy zamykać go w jednym pokoju jak nas nie ma? Dlaczego tak robi ?

  • Weronika
    says:

    Ja będę miała sunie rasy Jack Russell Terrier 😄. Bardzo się ciesze. Michał Szen to osoba która bardzo dużo zna się na psach.

  • Michał
    says:

    My w styczniu wzielismy 3 miesiecznego JRT, wlasnie dzisiaj przeczytalem artykul, komentarze itp i zaczalem 4 miesiecznego "Maxa" uczyc siad i zostaw te 2 komendy po 30 minutach juz calkiem dobrze rozpoznaje ;)(nawet bez samkolykow - po treningu z nimi ) super sprawa. Juz zaczalem czytac nastepne porady. Chociaz mamy problem ze gryzie rece maluszek, ale wyczytalem juz ze nie mozna mu dawac rak do gryzienia. Super forum.

  • Kasia
    says:

    Witam, Mam 8mc suczke ktora jest mieszancem lecz najblizej jej do rasy PRT, z ogromnym temperamentem i energia. Wszystkie powyzesze problemy z nia przechodzilam, czesc z nich udalo sie juz rozwiazac 🙂 ale zostaly jeszcze dwa dosyc uciazliwe. Czestotliwosc wychodzenia na spacery z drapaniem w drzewi i szczekanie przez okno. Pracuje w domu zdalnie, takze caly czas piesek ma towarzystwo moje jaki i kotow z nami mieszkajacymi. Popelnilam blad z wychodzeniem z nia na dwor jak tylko zadrapie w drzwi to z nia wychodzilam i ciezko mi ja tego teraz oduczyc. Wychodze z nia srednio ok 8 do 10 razy dziennie. 6.00 rano na siku 7.00 rano najdluzszy spacer 1h z mozliwoscia wyszalania sie bez smyczy, pozniej krotsze trwajace ok 20min o 11.00, 14.00, 17.00, 20.00 i 22.00 w tym raz w tygodniu zabieram ja do lasu i na psi wybieg, mimo tego chce wychodzic jeszcze czesciej np wroci ze spaceru lub wybiegu i po 15min znow chce wyjsc. Probowalam przeczekac drapanie, albo zajac ja zabawa, super sprawdzaja sie skorki wolowe ktore moze pogrysc, ale zajmie sie na pol godziny i dalej chce wyjsc, sama tez sie z nia duzo bawie w domu, rzucam pilke, cwiczymy komendy. A jak wroci z rannego wybiegania to ma swoj rytual i przez nastepna godzine oglada co sie dzieje za oknem i szczeka uciazliwie na inne psy jesli zobaczy. Potem idzie spac na 3h i znowu chce sie bawic/wyjsc a jesli nie to drapie i szczeka. Czsem zostawiam ja na 6 do 8h i nic nie niszczy/chyba spi przez caly czas. Mysle ze te szczekanie ma zwiazek z tym ze boi sie ze zostania sama, bo zwykle jesli wychodze to po tym porannym spacerze. Zastanawiam sie jak zmienic ilosc wychodzenia na spacery i spozytkowac jej energie, bo musze pracowac, a nie moge sie z nia bawic co chwile. Jest ona tez troche pieskiem bojazliwym w stosunku do duzych ras np owczarkow, ale z malymi lub jej wzrostem uwielbia sie bawic i szalec, codzinnie zreszta spotyka jakiegos psiaka na osiedlu. Super by bylo gdybym mogla otrzymac jakies wskazowki. Pozdrawiam

  • Kasia
    says:

    Jeszcze zastanawiam sie jak to jest z wybiegami dla psow czy chodzic czy nie, moja sunia uwielbia inne psy i kocha sie z nimi bawic jest bardzo pozytywnie nastawiona, ale czesto zdarza sie ze spotykamy wieksze od niej psy, owczarki, amstaffy, husky, ktore maja potrzebe ustawienia jej wstadzie i czasem zdarza sie ze zabawa jest dosc agresywna z ich strony, co zawsze przerywam, ale obawiam sie ze z tego mogla sie wziac ta lekliwa szczekliwosc w domu na inne psy przez okno, ale jak tylko z nia wyjde to juz na dworzu z tym samym psem chce sie bawic, zaczepiac i go lizac w pyszczek.

  • jola
    says:

    Witam,
    mamy cudownego JRT , kochamy go bardzo, jest łobuz ale słodki.
    ma sporo wad z którymi chcemy walczyć np. skacze wysoko z radości np. dziurawi odzież, boimy się go puszczać bez smyczy bo wszystko jest jego celem zainteresowań, a pieski to już wszystkie, jest bardzo dziecinny jeszcze, nie szczeka na inne psy ale w domu wymusza szczekaniem .. energi ma dożo ale męczy się szybko. Chcemy go troszkę uładzić. ma 1rok i 4 m-ce. czy można jeszcze go jeszcze czegoś nauczyć?

  • Meghan
    says:

    W jakim mieście pan tresuje psy i na jakiej stronie można się zapisać?🌷 proszę o odpowiedź. 😊

  • Magda
    says:

    Witam
    Proszę o pomoc
    Mam 4 letniego jrt i ogólnie to nauczył się wszystkiego ale wpada w szal gdy mój syn jedzie na hulajnodze lub gdy inne dziecko bawią się piłką lub jeżdżą na wrotkach
    Jest taka masakra ze mam ochotę go oddać bo nie możemy razem spędzać czasu pies i dzieci

  • Patrycja
    says:

    Mam prawie 7msc psa JRT i nie mogę go oduczyć szczekania gdy wychodzę z domu jest to bardzo uciążliwe. Nie potrafi sie także powstrzymać gdy zobaczy dzieci albo znajomego psa wtedy ciągnie mnie na smyczy. Co zrobić?

  • Adrian
    says:

    Witam. Mam JRT od 6 miesiecy. Lucek ma 8. Jest wesolym i w miare poslusznym psem. Reaguje na komendy siad pros i przybiega na zawolanie. Ucze go od niedawna metoda smakolykow i naprawde szybko pojmuje. Problem jest natomiast inny. Lucek popuszcza w momencie zapinania smyczy. Czasem troche a czasem totalny zrzut balastu. Wyglada jak by sie bal ale nikt go nie karci. Mowie tylko fe albo nawet nie zwracam uwagi a i tak kazde wyjscie konczy sie tak samo. Druga kwestia gdy ktos przyjdzie to juz jak slyszy domofon to czeka pod drzwiami a jak zobaczy goscia to biega wokolo niego i popuszcza. Raczej nie wyglada zeby sie bal a z radosci do nieznajomych to tez dziwnie. Pomozcie bo juz nie wyrabiam na reczniki papierowe 😉

  • Piesomaniaczka
    says:

    Mam 2 psy. Jeden jest właśnie JRT i mam dość duże problemy z chodzeniem z nim na smyczy. Gdy chodził na obroży nic nie pomagało. Szedł, przed siebie ciągnął smycz i sie prawie dusił. Kupiłam mu szelki i jest lepiej. Ciągnie trochę mniej. Aczkolwiek jest to bardzo uciążliwe a szczególnie gdy przyjeżdżam z nim do stajni. Próbowałam wiele sposobów żeby to tego oduczyć ale nic nie pomogą. Potrzebna mi jest rada specjalisty. Mam prośbę, mógłby mi Pan coś poradzić?

  • Piesomaniaczka
    says:

    Mam 2 psy. Jeden jest właśnie JRT, ma 1 rok i 5 miesięcy. Mam dość duże problemy z chodzeniem z nim na smyczy. Gdy chodził na obroży nic nie pomagało. Szedł, przed siebie ciągnął smycz i sie prawie dusił. Kupiłam mu szelki i jest lepiej. Ciągnie trochę mniej. Aczkolwiek jest to bardzo uciążliwe a szczególnie gdy przyjeżdżam z nim do stajni. Próbowałam wiele sposobów żeby to tego oduczyć ale nic nie pomogą. Potrzebna mi jest rada specjalisty. Mam prośbę, mógłby mi Pan coś poradzić?

  • Monika
    says:

    Od 3,5 roku ( bo tyle lat ma mój PRT) mam problem z wychodzenien z domu. Pies gdy tylko widzi ze szykuję się di wyjscia kręci się orzy drzwiach a potem rzuca się gdy nie zdążę wyjsc na mnie z zębami. Wielokrotnie juz mnie ugryzl. Ok rok temu zostal wykastrowany, chodzil na szkolenia, odwidzak nas tez behawiorysta i wszystko na nic. Aktualnie weterynarz przepisal mu psychotrop Afeban. Ponad to pies agresywnie reaguje na niektóre rasy psów a takze zdarzyło się, ze na wybranych mezczyzn . Gdy jestem w domu zachowuje się bez zarzutów - pieszczoch. Mimo wielkiej miłości jestem już zmęczona, wystawilam go do adopcji ale nie wiem, czy to dobra decyzja. Serce pęka mi z zalu gdy patrzę na niego. Czy z wiekiem te psy uspakajaja się, lagodnieja? Wszedzie szukam pomocy. Moze ktos udzieli mi dobrej rady?

  • Rafał
    says:

    Mam JRT 9tygodniowego który strasznie gryzie niemal wszystko od zabawek po nasze ręce córka nie może przejść spokojnie bo rzucanjejnsie na nogi staramy się jakoś to zajacnalento nie działa. Najgorsze jest to że nawet nie można gonpoglaskac boków razu chce złapać nasze ręce zębami nie wiemy jak to tego oduczyć proszę o rady.

  • Bogdan
    says:

    za 2 tygodnie dostajemy 1 roczną sunię odebraną od właściciela za znęcanie ,była bita ,kopana , jest zastraszona. Jak najlepiej z nią postępować w pierwszym okresie. Zaznaczam ze mam Rassela Persona który jest wprost idalny od szczeniaka i nie było z nim żadnych problemów.

  • Magda
    says:

    Mam suczkę 1.5 roku, musze ją sterylizować, rada weta bo ma pęcherzyki na jajnikach, które mogą w pózniejszym okresie spowodować ropomacicze. oczywiście w trosce o jej zdrowie zrobię to, ale obawiam się ze straci swój charakter. Czy macie doswiadczenia z tym związane?
    Sunia jest grzeczna, ułozona i mega kochana.

  • Jack
    says:

    Dramatyczny pies, któremu nie można odpuścić. Inteligenty ale jednocześnie zazdrosny i wymagający wybitnej konsekwencji. Nie nadaje się zupełnie do przebywania z dziećmi. Potrafi ugryźć. Doskonały manipulator osobami, które ulegają jego urokowi. Nie polecam. Tylko dla osób, które potrafią być konsekwentne i „ustawić” psa.

  • Katarzyna
    says:

    Witam, Mam 3 miesięcznego JRT, jest ze mna juz miesiąc. Uczymy się wytrwale czystości ale ciężko nam idzie. W domu jest mata, na którą 1 na 10 uda się trafić. Jak wyjdzie na dwór to tez loteria czy się załatwi czy nie. Często jest tak, że jak wróci do domu to zaraz zrobi siku. Staram się ją nagradzać smakołykami, chwale, a jak źle zrobi to krzyczę na nią, ale niestety nie ma to dużego skutku 🙁

  • zDZISŁAW
    says:

    Przeczytałem komentarze.Dziękuję.Mamy z żoną 4-ro m-c.psa fox teriera.Mam wybieg-dom prywatny.Mamy ręce i nogi pogryzione przez tego kochanego szaleńca.Jak go tego oduczyć?.

Dodaj komentarz