Jack Russell Terrier - jak wykorzystać jego upór na naszą korzyść

JRT czyli Jack Russell Terrier - jak wykorzystać jego upór na naszą korzyść

1 października 2015 - szkolenie psów - Michał Szen - 51 komentarzy

Jak szkolić Jack Russell Terriera?
(w tekście posługuję się skrótem 'JRT')

jack Russell Terrier

Jaki jest Jack Russell Terrier?

Generalnie można przyjąć, że Jack Russell Terrier jest bardzo energiczny, wiecznie ruchliwy i uparty, choć bardziej wolę słowo 'wytrwały', czyli taki który łatwo się nie poddaje tzn. jak raz coś sobie postanowi to potem ciężko mu to wybić z głowy.

O czym musisz pamiętać gdy rozpoczynasz szkolenie Jack Russell Terriera?

  • To Ty człowiek musisz mieć refleks - PRZYKŁAD: Nie mów do psa 'uspokój się' bo on i tak nie wie na początku o co Ci chodzi - to Ty musisz wyłapać ten moment gdy pies na sekundę stanie nieruchomo i wtedy błyskawicznie musisz powiedzieć 'dobry pies' i od razu rzucasz psu smakołyk. Powiedzieć 'dobry pies' musisz dokładnie w tej sekundzie gdy pies grzecznie stoi obok a nie wtedy gdy biega, skacze lub szczeka. Aby być szybszym i bardziej precyzyjnym w szkoleniu tak ruchliwego psa często używa się klikera aby zaznaczać psu jego dobre zachowania.
  • szkolenie Jack Russel Terriera prowadzimy cały czas myśląc o tym jakie to będzie miało konsekwencje w dalszej perspektywie czasu - np. nie ucz psa rasy JRT szczekania, bo potem pies może wymuszać szczekaniem to, że chce coś od Ciebie dostać, więc lepiej go tego w ogóle NIE uczyć. Pilnuj aby pies nie łapał zabawki, gdy Ty masz ją w ręku a pies skacze aby ją złapać, potem jest trudno oduczyć psa skakania na widok zabawki - pilnuj się i trzymaj na początku zabawkę wysoko i rzuć ją psu dopiero jak pies siedzi lub chociaż stoi nieruchomo, ale nie pozwól aby pies skakał i łapał zabawkę bez pozwolenia. Tak samo musisz myśleć, gdy pies drapie w drzwi bo chce wyjść na balkon a Ty podejdziesz do balkonu i mu otworzysz, to własnie nauczyłeś psa, że balkon się otworzy gdy będzie się w niego drapało - zatem szykuj się lepiej na to, że drzwi będą lada moment do wymiany, bo pies będzie uparcie drapał w drzwi i raczej szybko NIE przestanie i ciężko Ci będzie oduczyć psa drapania w drzwi balkonowe - bo przecież raz mu otworzyłeś gdy drapał, więc pies będzie robił to częściej i łatwo się nie podda, bo przecież to taka rasa, 'wytrwała i uparta'.

Jak możemy wykorzystać to, że 'JRT jest uparty' na naszą korzyść w trakcie szkolenia psa?

  • najważniejsza rzecz, to nauczyć psa rasy JRT, że jak będzie cicho siedział to dostanie to co chce.
  • dlaczego to takie ważne? i jak wykorzystamy tutaj tą jego wrodzoną 'wytrwałość'?
  • Gdy Twój pies zauważy, że jak 'siedzi'(komenda SIAD)  to wtedy dostaje od Ciebie przysmaki, to sobie to zapamięta - i będzie siadał sam z siebie coraz częściej i będzie siedział długo i będzie cierpliwie czekał. Czasem już po jednym dniu treningów pies to dobrze zapamięta i potem: jak przypniesz mu smycz to zamiast szaleć, skakać i wariować to usiądzie (bo przecież jak siedział to wiele razy coś od Ciebie dostał),
  • jak zobaczy, że wchodzisz do domu z torbą pełną zakupów to zamiast lecieć do torby i ją gryźć to usiądzie i będzie czekał aż coś dostanie.
  • gdy przygotowujesz obiad i kroisz mięsko w kuchni, to zamiast szczekać, piszczeć i szaleć to też usiądzie i będzie czekał cierpliwie - bo wie, że jak siedzi grzecznie to często coś dostaje.
  • Także tą wrodzoną wytrwałość psa wykorzystujemy na naszą stronę - najpierw psa uczymy, że 'siadanie i spokojne czekanie się opłaca' a potem już wrodzone instynkty psa działają na naszą korzyść - pies będzie siedział i czekał cierpliwie i długo - bo wie, że to właśnie siedzenie spokojne przynosi korzyść. Gdy zobaczy coś co go zainteresuje i nie będzie wiedział jak to coś dostać, to znowu 'usiądzie i będzie cierpliwie czekał'.
  • I o to nam chodzi - aby pies uparcie i wytrwale 'siedział i czekał spokojnie' - bo to rozwiązuje wiele problemów z psich zachowaniem.

Jak jeszcze wykorzystujemy tą wrodzoną wytrwałość i upór psów Jack Russell Terrier w trakcie ich szkolenia?

  • Skoro JackRusselTerrier jest wytrwały i uparty, to nie dostaje tak wielu 'przysmaków na zachętę' jak inne psy - bo nie boję się tak bardzo o to, że psu odechce się ćwiczyć lub przestanie lubić ćwiczenia. Raczej mu się to tak szybko nie znudzi, więc tych przysmaczków 'za darmo i na zachętę' jest mniej niż u innej rasy psa.
  • jack russell terrier nauka chodzenia na smyczy

  • poza tym, uczymy też psa, że jak ładnie idzie przy nodze i nie ciągnie na smyczy to wtedy spacer normalnie się odbywa i idziemy do przodu, ale jak smycz się napina i pies zaczyna ciągnąć, to wtedy jest koniec spaceru. Twój Jack Russel Terrier musi się nauczyć, że tak musi iść aby nie napinać smyczy - wykorzystaj jego upór na swoją korzyść 🙂 niech sam z uporem maniaka stara się tak iść aby nie napinać smyczy - w innym wypadku, gdy nauczy się, że gdy ciągnie na smyczy to dojdzie tam gdzie chce, to wtedy pies uparcie ciągnie i nie przestaje, bo przecież jak ciągnął to doszedł do drzewka które chciał powąchać.

Także najpierw trzeba psa nauczyć dobrego zachowania i dać psu dobrze do zrozumienia, co jest dobrym i wartościowym zachowaniem, i co mu się opłaca... a potem pies się sam pilnuje i jego temperament działa na naszą korzyść.

Jeśli natomiast zostawisz psa samopas i nie będziesz go szkolić zwłaszcza na początku wspólnego życia razem - to potem jest mnóstwo kłopotów z takim psem, bo sam sobie zapamięta pewne złe zachowania i potem są problemy.

Zacznij szkolenie Jack Russell Terriera gdy jest szczeniakiem 3-4 miesięcznym - to już odpowiedni czas na rozpoczęcie nauki. Nauczenie szczeniaka dobrych zachowań pójdzie szybko, dużo gorzej jest dorosłego JRT od-uczyć złych zachowań.


Masz JackRusselTerriera? Napisz komentarz - podziel się opowieścią o swoim psie - jaki ma charakter? jak się zachowuje?
Masz pytania o szkolenie JRT - skorzystaj z działu kontakt. A jeśli mieszkasz w woj.dolnośląskim lub lubuskim to zapraszam do mnie na indywidualne lekcje szkolenia JRT.

Autorem wpisu jest: Michał Szen

Prowadzę szkolenia psów aby poprawiać relacje pomiędzy właścicielem i jego psem. Aby ludzie przestali denerwować się na swoje psy i aby wreszcie poczuli się dumni z tego, że mają tak dobrze wychowanego psa. Poza tym zajmuję się razem z moją żoną fotografią ślubną (jako firma www.panifotograf.eu).

51 komentarzy do wpisu: “JRT czyli Jack Russell Terrier - jak wykorzystać jego upór na naszą korzyść”

  • Klaudia
    says:

    Mam dwie sunie. Parson Russell terriera i Jack Russell Terriera. Obie są bardzo uparte i niesamowicie inteligentne. Szybko uczą się nowych komend.

  • Ewa
    says:

    Mi udało wyszkolić się swoją psiapsiółkę instynktownie.Jestem bardzo dumna z efektów.W tej chwili ma 13 miesiecy i jest bardzo mądra,usłuchana,chodzimy zupelnie bez smyczy,tzn.ma ubrane szelki a smycz zawsze jest w pogotowiu ale szczerze to nie pamietam kiedy jej używałam 🙂 Reaguje na komendy stop,idz,głos,fe,szukaj,siad,przynieś itp Ale moim zdaniem nie kazdy nadaje sie do posiadania JRT bo znam pare osob ktorym kompletnie to nie wyszlo...

    • Michał Szen
      says:

      jak się ma trochę wiedzy o psach i dobre podejście to wiele można zrobić 'instynktownie' pies widzi, za co jest chwalony a co jest 'zakazane'. nie zawsze jednak jest tak prosto, zwłaszcza jak to pierwszy nasz pies to warto iść do psiej szkoły aby zdobyć trochę informacji o tym jak psa szkolić.

  • Justyna
    says:

    Witam,ja mam chyba wiekszy problem,gdyz w maju kupilam 11-miesieczna sunie z hodowli i generalnie porzadnej tresury nie przeszla:(-czy jest szansa na dobre wychowanie takiego starszego psiaka?

    • Michał Szen
      says:

      jasne, że jest szansa 🙂 psy się uczą całe życie, codziennie pies Cię obserwuje i patrzy 'co wolno a co nie wolno', co się mu opłaca a co nie. czy masz z nią jakiś konkretny problem? czy po prostu chcesz ją trochę podszkolić i nauczyć różnych przydatnych komend?

      • Justyna
        says:

        Tak jak pisalam-kupilismy ja z hodowli wiec wszystkiego trzeba ja uczyc.
        Na poczatku byl problem ze spacerami-nie chodzila przeciez nigdy na smyczy-teraz jest ok,poza strachem zwiazanym z ubraniem szelek i smyczy:(
        Generalnie,tak jak napisales chcialabym moja JRT nieco podszkolic i nauczyc komend.
        Kupilam do pomocy kliker ale jakos nie widze efektow-moze nasz pies jest bardziej wytrwaly od nas:))

        Czasami usiadzie na komende siad i czasem udaje jej sie podac łape:)

        • KaiTe
          says:

          Justyna nie jestem specem, ale może po prostu w zły sposób używasz klikera? To narzędzie wbrew pozorom nie jest tak łatwe jak się wydaje. Przede wszystkim trzeba nauczyć się dokładnie zaznaczać prawidłowe zachowanie psa. (o tym zaraz) Najpierw trzeba nauczyć psa, że KLIK to ZAWSZE nagroda. w tym celu klikasz przy psie i za każdym razem wydajesz smakołyk. Później po kilkunastu razach pies rozumie już co oznacza ten KLIK. A później w nauce - Nie ważne czy to Ty klikniesz w złym momencie ( bo tego też trzeba się nauczyć, dobrym przykładem jest piłka i wyrzucanie jej w górę - próba kliknięcia w momencie gdy piłka jest w górze)
          A co do szelek - miałam podobny problem na początku. Smakołyk wydawany w momencie ubierania szelek + radość że spacer itd załatwiły problem 🙂

    • KaiTe
      says:

      Na naukę nigdy nie jest za późno, kluczem jest konsekwencja w egzekwowaniu raz ustalonych zasad 🙂
      Pozdrawia właścicielka JRT 🙂

  • kamika
    says:

    Mam 1,5 roczna suczke PRT. Nie zgodzę się do końca z tym zeby nie reagować na drapanie psa, Coco nauczyła sie błyskawicznie ze jak drapie w drzwi to prosi na dwor. Szybko też załapałam ze niezależnie od tego czy chce jej się siku czy nie ja z nią wychodzę jak drapie, efekt był taki, że drapala ciągle... Któregoś razu nie wytrzymałam i krzyknelam nie wolno! I pies przestał drapac w drzwi... Niestety w ogóle. o znowu zalatwiala się w domu bez proszenia ;/ terriery to madre psy Ale wymagała sił ej ręki i konsekwencji. Na szczęście dotarlysmy się i już wiem kiedy prosi za potrzeba a kiedy sciemnia bo chcę bawić sie z dziećmi na osiedlu. Coco jest psem potrzebującym kontaktu z człowiekiem (najlepiej obcym bo jest ciekawszy niż ja) jak była młodsza to dramatycznie ciągnęła na smyczy spacery to był koszmar 🙁 teraz nauczylysmy się obie, że pies też potrzebuje wybiegania się dlatego najpierw pozwalam jej się wyszalec a później idziemy na spacer. Podczas spaceru ćwiczymy ; siad, piatka, warunki, turlaj się , dzięki czemu Coco męczy się również poprzez skupienie. Niestety wciąż mamy problem z podbieganiem do innych psów, robi to notorycznie bo chcę sie bawić, no i najgorsze jest z to ze na komendę wraca tak mniej wiecej 6,7 razy na 10 prób. Ale smaczki mam zawsze w kieszeni i pracujemy nad przywolaniem ;).

    • Michał Szen
      says:

      dobrze, że z nią ćwiczysz na spacerze komendy, taka stymalacja mentalna jest JRT bardzo potrzebna. Super, że bierzesz smaczki na spacer i trenujesz przywołanie.

      nie rozumiem natomiast z czym się nie do końca zgadzasz? sama napisałaś, ze otwierałaś drzwi jak drapała bo chciała 'siku' i potem Ci ciągle drapała w drzwi i musiałaś krzyknąć na nią aby przestała - przestraszyła się krzyku i przestała całkowicie drapać, przestała dawać znać drapaniem że chce wyjść i zaczęła się załatwiać w domu - jak dla mnie to ewidentnie za pierwszym razem pies załapał, że drapanie drzwi sprawia, że się otworzą.

      jak szczeniak jest młody i drapaniem daje znać że chce wyjść, to ja bym zrobił tak, że wprowadzam regularne godziny wyjścia na spacer - aby nie wymuszał wyjścia drapaniem - a jak słyszę, że pies drapie to nie zwracam na to uwagi (przez kilka sekund), jak pies przestanie drapać i 3-5sekund jest cicho i siedzi pod drzwiami bo własnie przestał drapać, to wtedy wołam psa np. 'COCO idziemy na spacer' i wyciągam smycz i przypinam psu. Wtedy pies by zapamietał, że drapał drzwi minutę i to nic nie dało, ale jak przestał drapać i siadł pod drzwiami i chwile czekał to wtedy człowiek go zawołał i przypiął mu smycz i wyszedł z nim na spacer. Wiec następnym razem siedziała by grzecznie i czekała pod drzwiami - a ja jakbym zauważył że psa nie ma ze mną w pokoju i szukałbym co robi pies - i zauważyłbym że siedzi po drzwiami i akurat zbliża się godzina naszego wyjścia na spacer to powiedział bym do psa coś w stylu 'dobrze, czekaj, zaraz idziemy'.

      jeśli natomiast jest jeszcze daleko do godziny wspólnego wyjścia na spacer, a wiem że pies wytrzymuje 2-3godziny w domu bez sikania i po prostu teraz chciałby wyjść bo mu się nudzi i stoi pod drzwiami licząc na to że wyjdziemy to zawołałbym psa spod drzwi, i pobawił się z psem zabawką, albo dałbym psu zabawkę KONG z jedzeniem, aby dać psu coś do roboty (albo zabawa ze mną zabawkami, albo wyjadanie karmy z wnętrza gumowej zabawki).

    • Sandra
      says:

      A czym dokładnie nagradzasz? 😉
      Cóż to za smaczki?

      • Michał Szen
        says:

        to tak naprawdę nie ma większego znaczenia, ważne aby psu smakowało. ja wybieram coś miękkiego lub półmiękkiego bo suchymi przysmakami psy się potrafią zakrztusić.

  • Hania
    says:

    Ja też mam Jacka. Ma 2 lata i ma 2 wady - drapie w drzwi dokładnie jak w artykule. Ale gorsze jest to że jak widzi inne psy to zachowuje się tragicznie!!! Jak wariat rzuca się na każdego, szczeka i biega jak szalony. Jeśli robi to na spacerze to skacze i wyrywa się ze smyczy. Gdy sytuacja jest na ogródku to biega w kółko niszcząc cały ogród oraz kalecząc sobie łapki. Już nie wiem jak do niego dotrzeć. Weterynarz poradziła kastrację, sama nie wiem czy pomoże....

    • Michał Szen
      says:

      oj to jest trudny temat, w takich sprawach raczej nie udzialam porad przez internet, bo tu liczy się cała relacja 'psio-ludzka' plus trzeba w przemyślany sposób prowadzić spacery i wykonywać z psem zalecone ćwiczenia. Najlepiej zgłoś się ze swoim psem do jakiegoś psiego trenera ze swojej okolicy, tam gdzie mieszkasz, to będzie najlepsze wyjście.

    • Paweł
      says:

      u naszego kastracja zupełnie nic nie zmieniła, może tylko to że jest jeszcze większym pieszczochem

    • Joanna
      says:

      Mój Jack ma 7 lat i dokładnie ten sam problem.Potrafi zerwać się ze smyczy...

  • Ania
    says:

    A ja mam JRT od dwóch tygodni i jest to chyba ciężki przypadek. Wzięłam go w wieku 7 tygodni,teraz dopiero zastanawiam się czy to nie za wcześnie..
    Jaki jest problem...Otóz pies właściwie tylko gryzie i kłaPie zębami na wszystkie strony , w każdej sytuacji.Nie można go ani chwyciĆ na ręce ,ani pogłaskać. On tylko gryzie.Nie uspokaja się ani na chwilę. Grzyzie bez opamiętania ręce,papcie i wszystkie przedmioty w domu.Gdy tylko czegoś mu się zabrania dostaje szału. Jak się go chwyci w ręce i chce się go uspokoić , zaczyna się szarpać i wyrywać ,człapie zębami i odrazu zaczyna szczekać i gryźć jeszcze mocniej .Dostaje ataku furii. Nie idzie go opanować w żaden sposób.Jestem przerażona ,bo nie wiem jak mam z nim postępować .Nie reaguje na żadne polecenia i komendy typu fee czy nie wolno.
    Prosze koniecznie o radę!!

    po tygodniu:
    troche juz reaguje i wie ,że gryząc np.papcie robi zle, jednak po chwili wraca i znowu gryzie, chyba traktuje to jak zabawę.
    Ręce gryzie cały czas,tak okazuje radość, jak nas wita ,czy jak się chce bawic to zawsze gryzie, nigdy nie liże.Jak go biorę na ręce też gryzie. Nie wiem jak go tego oduczyć,mówię ,że to złe,ale on jest tak podekscytowany ,że chyba nad tym nie panuje

  • Lika
    says:

    Mam 2,5 miesięczną sunię JRT. Cwaniara nie lubi mokrej trawy i deszczu, więc najchętniej załatwiałaby się w domu (nawet po spacerze). Do niedawna potrafiła uciekać pod drzwi i czekać aż tam przyjdę. No ale przecież pies nie będzie mną rządził 🙂 Teraz biorę ze sobą smaczki, mała ucieka pod drzwi, ja ją wołam i czekam (czasami ze 2 minuty ale wytrwale), po chwili wygląda ze schodów a ja ją kuszę smaczkami. Przybiega, Dostaje smaczek, kontynuujemy "spacer" - o dziwo (bo przecież jej się niby nie chciało jest siku i kupa). Komenda "do mnie" - smaczek, "do domu" - i teraz to ja rządzę 🙂
    Na spacerze często ją nagradzam jak przychodzi do nogi. I już widać wyraźne efekty. Staje się posłuszna w przychodzeniu. Ale też odwracam jej uwagę jak chce coś zjeść z trawnika. - wtedy smaczek i po sprawie. Kocham moją sunię.

    • Michał Szen
      says:

      dobrze, że stosujesz smakołyki, warto ich używać w trakcie szkolenia.
      Przy wyjściu z domu jak ją wołasz, i wygląda zza schodów to NIE KUŚ smakołykami, udawaj że nic nie masz, sunia ma przyjść do Ciebie bo ją wołasz, a nie dlatego, ze widzi smakołyk w ręku. Dopiero jak przyjdzie, to pochwal i daj smakołyk 'niespodziankę' (wyciągnij z kieszeni dopiero jak jest blisko Ciebie).

  • Margee
    says:

    Bardzo dziękuję za te porady - te w artykule i te w komentarzach. Mam 9-cio tygodniowego Russellka. Czy byłby Pan uprzejmy napisać tudzież odesłać mnie do artykułu w którym opisuje Pan najczęściej popełniane błędy przy wychowaniu młodego Jacka? Jak wszyscy dobrze wiemy rozpieszczony pies bywa horrorem i nie chciałabym dopuścić. Nie jestem pewna ile 9 tygodniowy maluch powinien już umieć. Nasz reaguje na imię i "fe", potrafi usiąść na komendę i podać łapę. Nie do końca jeszcze opanował aportowanie i czasami podsikuje w domu. Mimo to mam czasem wrażenie, że Edin ma humorki i boję się, że wyrośnie na rozpieszczonego. Martwi mnie, że często na spacerach nie reaguję na wołanie i często ze strachu, że stanie mu się krzywda to ja biegnę za nim...

    • Michał Szen
      says:

      to maleńki szczeniak, więc cała nauka jeszcze przed nim, nic dziwnego że nie wraca na wołanie, to trzeba cierpliwie ćwiczyć wiele razy z psem, z czasem będą efekty. Na aportowanie też są specjalne ćwiczenia i trzeba z psem poćwiczyć. ps.wyślę Ci wiadomość na email jaki podałaś pisząc komentarz.

      • Magdalena
        says:

        Dziękuję za odpowiedź i czekam na maila! 🙂

      • Karolina
        says:

        Witam:) Ja tez mam 10-tygodniowego uparciucha i prosiłabym o namiar na pouczające artykuły dotyczące wychowania szczeniaka i najczęściej popełnianych błędów. U nas początek wychowywania, bo mamy go dopiero 2 tygodnie. Jeszcze nie wychodzi na dwór, gdyż jest po drugim szczepieniu. Siusia na podkłady, ale zdarza mu się na panele dość często.Czasami biega jak szalony po mieszkaniu i gryzie co mu wpadnie w pyszczek. Odciągam jego uwagę zabawkami, czasami działa:) Ale generalnie mały gryzak z niego. Wszystko przed nami, więc nie chcę popełnić jakiegoś błędu.

  • Bartek
    says:

    Hej. Bardzo ciekawy wpis. Moj Parson, Woody, ma 1,5 roku i o ile na spacerze wszystko gra. Przybiega na przywołania, ćwiczymy komendy: siad, leżeć, turlanie, przeskakiwanie, zostawanie i przychodzenie. Jedny problem mam w domu. Nie niszczy juz tak jak kiedyś, ale wciąż zdarza mu sie pogryźć jakies krzesło, wydrapac dziurę w ścianie czy obsikać kanapę jak nas nie ma w domu (mniej więcej raz na tydzień). Próbowałem juz wszystkiego, długie spacery przed wyjściem do pracy, sporo komend, masę zabawek (kongi, sznurki, piszczące piłki). Nie wiem czy to lek separacyjny czy po prostu mu sie nudzi. Wiem, ze to pies o ogromnym temperamencie i liczyłem sie ze zniszczeniami, ale moi rodzice tez maja PRT (troche starszego - 5 lat) i jest w porównaniu z moim aniołem, a prowadzi znacznie mniej aktywne zycie 😉 ktoś cos poradzi?

  • Marta
    says:

    Witam, mam 11 miesięcznego JRT. Popełniłam chyba błąd na poczatku, chcąc jak najlepiej "wybiegać" psa nie uczyłam go cierpliwie oddawanie piłki. Jest uparciuchem. A teraz pies nie chce oddawać jej za żadne skarby a ja nie mogę go przywołać. Co robić???
    No i strasznie ciągnie na smyczy, dusi się, kaszle i ciągnie jak dziki zając.

    • Michał Szen
      says:

      myślę, że jak pójdziesz z psem do psiej szkoły na lekcje z zakresu psiego posłuszeństwa to wszystkiego się dowiesz, dużo lepiej się to sprawdzi gdy trener pokaże Ci co i jak ćwiczyć z psem niż gdy ja tutaj będę opisywał różne metody postępowania, bo tłumaczenia by było wiele a zademonstrować kilka metod można dużo szybciej niż je opisać słowami.

  • Paweł
    says:

    polecam książkę 'zapomniany język psów Jan Fennell' stosując się do tych zasad pokochaliśmy naszego terrora 🙂 nasze życie z nim w ciągu TYGODNIA zmieniło się o 180 stopni na lepsze 🙂 jest tam też mowa o tym co pisze w art.

  • Dominika
    says:

    Ja mojego Jacka adoptowałam jak miał 2,5 mies. Ogólnie większych problemów z nim nie ma, oprócz tego, że ciągle chce się bawić...no ale cóż, z nimi tak to już jest NO I...WŁAŚNIE ... Jego instynkt łowcy!!! Ostatnio wskoczył nam do rzeki za kaczkami. Było -7 st. i trzeba było wskoczyć za nim (bo lód się załamał i nie mógł wyjść) xD W lesie potrafi zniknąć na dobre pół godziny. Wtedy mój narzeczony przeobraża się w Rambo i tropi go wśród gąszczy, a ja odmawiam na przemian Zdrowaś Mario i Ojcze Nasz. Po tej pół godziny udaje się go złapać, ale to chyba nie jest normalne. Jak nauczyć psa tej rasy wracania na spacerze do właściciela? Czy to jest w ogóle możliwe? Nasz Miki ma 11 miesięcy i wiele tłumaczymy sobie jego młodym wiekiem. Proszę o komentarz! Pomoc... ;p Macie jakieś wskazówki?

    • Michał Szen
      says:

      Są całe książki na temat tego jak pracować na przywołaniem psa i jak radzić sobie z instynktem myśliwskim u psa - także wybacz ale nie dam rady odpisać w dwóch zdaniach na Twoje pytanie. Na pewno da się nad tym z psem popracować poprzez odpowiednie ćwiczenia. Jak jesteś gdzieś z moich okolic to zapraszam na indywidualną lekcję wtedy poznam Twojego psa i dobiorę dla niego odpowiedni zestaw ćwiczeń abyś mogła z nim ćwiczyć to przychodzenie na wołanie.

  • Paweł
    says:

    Mam JRT i mam z nim nie lada problem, z którym nie wiem jak sobie poradzić - w domu jest małe dziecko, które często zostawia jedzenie na swoim stoliczku do karmienia i zaczyna się bawić. Pies jak tylko to widzi i widzi, że nie patrzymy to hyc i się posila jedzeniem małej... Co zrobić?

  • Marta i Bacardi
    says:

    Muszę się zgodzić z całością artykułu, jestem posiadaczką JRT, którego widać na zdjęciach w artykule. Są to bardzo uparte stworzenia, ale też niezwykle inteligentne i praca z nimi sprawia samą przyjemność. Szczególnie kiedy widać jak JRT siedzi i "kmini" jak zrobić coś dobrze, po czym po pochwale rośnie z dumy 🙂 Za całą pewnością praca, nawet ciężka, z właścicielem sprawia im przyjemność i potrafią się pięknie odwdzięczyć za poświęcony im czas. Ale nie mogę też zaprzeczyć temu, że jacki są niezłymi diabłami i nieźle potrafią dać się we znaki - Bacardi jest np. nałogowym i absolutnie (póki co) niereformowalnym kleptomanem, poza tym nadal ciągnie smyczy, ale cały czas nad tym pracujemy.
    Pozdrawiamy wszystkich właścicieli JRT 🙂

    • Ewa i Nulka
      says:

      Martuś, jak miło Ciebie tutaj zobaczyć 🙂 Myślałam, że tylko moja Zołza 😉 kradnie piłki, wychodząc z założenia, że cudzesy są najlepsze. 🙂
      I rzeczywiście, praca z JRT daje wiele satysfakcji :-). Nie wspominając o tym, że są to małe cwaniaki szukające "jelenia", który np. wyjmie im piłkę spod szafki, wcześniej umyślnie wrzuconej 🙂

      Pozdrawiam serdecznie wszystkich wielbicieli JRT i PRT 🙂

  • Sylwia
    says:

    Witam:) nasz JRT ma juz 2 lata. Muszę przyznać, że to co napisane jest w artykule to cała prawda o tej rasie:) nasz "Łobuz" jest uroczym manipulantem calej rodziny, jego spojrzenie jest tak przenikliwe, że nawet moja mama nie przepadająca za psiakami została przez niego "kupiona":) Nie wiemy co zrobić gdyż na spacerze ani przekąski ani zabawki na niego nie działaja i o ile w domu jest posłusznym aniolem znającym podstawowe komendy tak na spacerach nic go nie interesuje poza wąchaniem... Bardzo często tak sie w tym zatraca, że nie reaguje na nic. Na smyczy ciągnie, a na wołanie nie wraca:( od tak postanowił sobie, że bedzie uparty i już:) jak widzi, że juz jesteśmy źli wtedy postanawia wrócić do domu i iść na miejsce odbyć "kare"... Zawsze jak jest niegrzeczny musi odsiedzieć w kącie w samotności kilka minut więc teraz sam nauczył sie zadawać sobie kary:) po kilku minutach jak go zawołamy przychodzi i przeprasza, a na kolejnym spacerze jest grzeczny... Taki z niego cwaniak, a my już nie mamy pomysłu jak na niego wpłynąć na spacerach:(

  • Anna
    says:

    Witam, zdecydowałam się na zakup PRT z hodowli. Chcę go przyprowadzić do domu w piątek i spędzić z nim weekend, ale czy w poniedziałek mogę go bez problemu zostawić samego na 8h w np. kojcu? Chodzi mi np. o lęk separacyjny itd...

    • Michał Szen
      says:

      najważniejsza sprawa:
      1.czy wytrzyma tyle godzin bez załatwiania się?
      i czy będzie miał wyznaczone miejsce w kojcu na sikanie czy też w kojcu ma nie sikać?
      2.daj mu do kojca zabawkę KONG wypełnioną karmą, daj mu inne gryzaki typu suszone ucho wieprzowe
      3.nie żegnaj się z nim jak wychodzisz, daj mu coś do gryzienia i jak się tym zajmie to wtedy wyjdź i nic nie mów do psa.
      4.już w trakcie weekendu ucz go że dostaje jakiś gryzak i siedzi wtedy w kojcu 5-10 minut.

  • Krystian
    says:

    Witam. To prawda z tym uporem. Ja jednak mam problem z zachowniem mojej suczki w stosunku do innych psow. Na spacerach ma dosc agresywny stosunek do innych psow, probuje je uczczypnac i pokazuje zeby. Inne psy chca sie tylko z nia bawic. Czy jest jakis sposob na to jej zachowanie. Moze zaniedbalismy kontakty z innymi psami jak byla mala?

    • Michał Szen
      says:

      Są sposoby na zmianę takich zachowań ale to jest temat na godzinną rozmowę, także wybacz ale nie będę tutaj opisywał wszystkich możliwych scenariuszy i ćwiczeń jakie można wykonywać, najlepiej abyście wybrali się na szkolenie, wtedy na żywo można różne rzeczy przećwiczyć.

  • Kasia
    says:

    Witam , za dwa tygodnie odbieramy naszego JRT z hodowli i się zastanawiam jak czytam wszystkie komentarze. Jak wygląda sytuacja ze szczeniakiem w domu gdy trzeba isć do pracy bo wiadomo ,że trzeba isć do pracy . Jak rozwiazać ten problem ,bo wiadomo że nie zawsze można wziąć akurat urlop ? Ten Pana wpis bardzo mi pomógł zrozumieć zachowania psów i wiem teraz jaką podażyć drogą . Prosiłabym w miarę możliwości o poradę jak zapewnić szczeniakowi komfort w domu gdy jest sam .

    • Michał Szen
      says:

      Główny problem jest taki, że młody pies nie wytrzyma bez sikania dłużej niż 2-3godziny.
      więc uczymy psa załatwia się na matę - zapytaj hodowcę czy już tego uczy szczeniaki?
      jak wychodzisz to nie żegnaj się z psem zbyt wylewnie,
      najlepiej dać psu jakiś gryzak i po prostu jak pies się tym zajmie to wyjdź z domu.
      możesz mu ograniczyć przestrzeń, tzn. zostawić go w jednym z pokoi a nie w całym domu.
      w tym pokoju zostawiasz mu miskę z wodą, zabawki, gryzaki i matę do sikania.
      zabawki są dobre takie interaktywne i połączone z jedzeniem.
      najlepiej pochować wszystko z zasięgu psa, aby minimalizować zniszczenia i aby nie zjadł czegoś co mu zaszkodzi.
      najważniejsze jednak te gryzaki i zabawki z jedzeniem.
      idealnie by było aby w pierwszych kilku tygodniach zostawał sam na max.3-4godziny.
      no ale jak musisz iść do pracy no to nic się nie poradzi.

  • Wojtek
    says:

    Witam wszystkich przyjaciół JRT.
    Nasza panna ma 6 lat i jest najcudowniejszym stworzeniem pod słońcem, ale chyba niestety "podrobem", chociaż ze znanej hodowli. Otwarta dla świata i ludzi, jeśli walczy i warczy, to tylko ze sznurkiem, któremu urywa łep, Cwana do niemożliwości, chowa piłki pod kanapy i przychodzi i gada, żeby jej je wyciągać. Na spacerach ze mną jest generalnie bez zastrzeżeń, psy raczej omija łukiem, woli walczyć z kijami i faktycznie nie ma dla niej za dużego. Trochę słabo chodzi, po ok 3 km już ma dość i kończy spacer na naszych dwóch nogach w plecaku. Reasumując, to najcudowniejsza moja kumpela ze wszystkich psów, z którymi miałem radość przebywać i się przyjaźnić. Pozdrawiam

  • Magdalena
    says:

    Witam, nasz 1,5 roczny jest cudowny. Jest tylko jeden problem, od jakiegoś czasu jak mu coś nie pasuje to na nas warczy i wręcz ugryzie. Nie wiem jak reagować 🙁

    • Michał Szen
      says:

      w sprawach agresji raczej nie udzielam porad tak w tekście pisanym przez internet, zachęcam do umówienia się na indywidualną lekcję szkolenia psa aby lepiej psa zdiagnozować i dobrać odpowiednie ćwiczenia.

  • Gosia
    says:

    Witam 🙂 Mam 3letniego JRT, jest po dwóch szkoleniach, w domu jest aniołem, na spacerach również.Uwielbia wszystkich ludzi. Problem pojawia się w momencie kontaktu z młodymi psami. Nie wiem czemu ale on nienawidzi szczeniaków i młodych psów. Odwrotnie natomiast jest ze starszymi psami, z którymi bawi się bardzo chętnie. Obecnie jedyną formą "kary" za atak na szczeniaka jest założenie kagańca, którego nie lubi.Wtedy wie, że zrobił źle i już raczej unika kontaktu z danym szczeniakiem, niestety w momencie pojawienia się "nowego" młodego osobnika, cała sytuacja zaczyna się od nowa :/ Z psa radosnego i przyjaznego zamienia się w opętanego szałem wściekłego JRT 🙁

  • Danuta
    says:

    Hej! Przeczytałam komentarz Ani o "gryzącym szczeniaku" i z ogromną nadzieją poszukiwałam odpowiedzi ponieważ nasz mały 8 tyg urwis nie przestaje kłapać zębami 🙁 Gryzaczki i inne zabawki działają przez chwilę ale zaraz potem podbiega do kogoś kto akurat jest w pobliżu i łapie zębami za nogi itd. Kilkakrotnie mocno zranił już dzieci a mnie skaleczył w nos gdy schyliłam się po coś wręcz polała się krew 🙁 ...staramy się dawać mu do zrozumienia, że to złe ale mam czasem wrażenie, że to jego jedyny sposób komunikacji i okazywania emocji i jedyne zajęcie, które sprawia mu frajdę (lub może ulgę bo przecież to nieszczęsne ząbkowanie... Nie wiem jak sobie z tym radzić. Czy to kiedyś minie? Czy mógłbyś coś podpowiedzieć? Z góry dziękuję 🙂

    • Michał Szen
      says:

      macie bardzo młodego psa, trzeba być wyrozumiałym, to piesek ledwo co zabrany od matki, więc wszystkiego się jeszcze uczy. Jak najwięcej musi mieć gryzaków różnego rodzaju i zabaw zabawkami, nie dawajcie ani na chwilę rąk czy nóg do gryzienia, to podstawa. Gryzaki kupujcie suszone produkty zwierzęce i karmę zamiast dawać w misce dawaj do gumowej zabawki aby miał zajęcie.

  • Ola
    says:

    Bardzo fajne przydatne wpisy, teraz już będe wiedzieć jak mam uczyć moją małą suczkę robić siusiu, chociaż czasami ma ona problem i ze szczęścia sie osika, czy można jakoś temu zaradzić w inny sposób, czy tylko maty? A drugie pytanie, czy pozwalanie jej na spanie razem ze mną i siedzenie ze mną na kanapie to dobre rozwiązanie i jej nie zepsuje? Czy powinnam ją uczyć spać na podłodze?

    • Michał Szen
      says:

      moim zdaniem nie ma nic złego w tym, że pies śpi w łóżku, o ile możesz psa z łóżka bez problemów wyprosić gdy tego potrzebujesz. Co do nauki czystości, to czym prędzej przestaw psa na 'sikanie tylko na trawniku' zbyt długo maty do nauki czystości nie trzymaj w domu.

Dodaj komentarz