Szkolenie bulteriera - czyli lekcja cierpliwości

Szkolenie bulteriera - czyli lekcja cierpliwości

4 sierpnia 2015 - szkolenie psów - Michał Szen - 24 komentarze

Szkolenie Bullteriera dla mnie nie różni się niczym od szkolenia Jack Russel Terriera czy Yorka.

bullterier piesterrieryork terier

  • Dlaczego na tego psa po lewej ludzie reagują strachem a tego po prawej chcieliby od razu głaskać?
  • Dlaczego tego po lewej od razu 'TRZEBA' wysłać na tresurę - a tego po prawej rozpieszczali by i wizyta w psiej szkole w ogóle by nie przyszła im do głowy, dlaczego? tylko ze względu na wygląd bullteriera?
  • Dlaczego ludzie tak się boją bullterierów?

Bulteriery często są bardzo źle postrzegane - uważane są za 'psy mordercy', i 'psy do walk' - nawet na szczeniaki bulteriera ludzie patrzą bardzo podejrzliwie - nie wiedzą chyba czego się spodziewać. Gdzieś w głowie krążą skojarzenia z nagłośnionymi przez telewizję atakami bulterierów które były bardzo groźne w skutkach. Ale nie kojarzą ludzie faktów że tak naprawdę najwięcej pogryzień dokonywanych jest przez mieszańce psów Husky oraz przez Jamniki - wiedziałeś o tym?

Dla mnie bulterier to z jednej strony 'pies jak każdy inny' - jednak z uwzględnieniem tego, że jest to TERIER a nie pies pasterski, Terrier to nie chart czy pies zaprzęgowy.

Bullterier to przede wszystkim Terier - tak samo jak York, jak Westie, Jack Russell Terrier, Foksterier i inne teriery. Jeśli poznasz specyfikę terrierów to zrozumiesz bullteriera.

Taki scenariusz spotykam dość często: gdy mama z dzieckiem spotyka Yorka to zwykle nie ma nic przeciwko aby dziecko pobiegło 'do pieska' ale jak widzi Bullteriera to od razu zabrania dziecku podchodzić 'do tego groźnego psa'. Do Goldena czy Labradora większość ludzi ma pozytywne podejście i kojarzą je ludzie jako psy bardzo sympatyczne i towarzyskie a do bullteriera od razu przykleja się w umyśle etykietkę 'groźny pies', 'pies morderca', nie podchodź, uważaj, zachowaj dystans.

Te skojarzenia robią wiele złego, nie tylko dla bulterierów, ale i dla innych ras psów - bo nie ma co zakładać, że pies którego pierwszy raz widzimy na oczy będzie miał taką psychikę i taki charakter jak inne poznane wcześniej psy tej rasy lub że będzie taki jak ten o którym kiedyś słyszeliśmy (ten zły i niedobry bullterier morderca dzieci, czy też 'kochany pieszczoch Golden retriever'). Zdarzają się przecież agresywne Goldeny, bardzo często może się zdarzyć że spotykamy agresywnego Yorka czy Jamnika - a to że spotykasz bullteriera raczej nie zwiększa szansy na to, że spotykasz agresywnego psa.

Podejdź do spotkania z bullterierem jak do spotkania jakiegokolwiek innego psa - obserwuj zachowanie psa, jeśli masz okazję to porozmawiaj z właścicielem tego psa - może się okazać, że spotkałeś właśnie najbardziej czadowego psa na świecie, pełnego radości i super pozytywnie nastawionego do świata psiaka i nie w nim nawet cienia agresji.

jack russel terrier bull terier

  • Oba lubią gonić piłeczkę
  • Oba bardzo lubią szarpać zabawkę - najlepiej gdy ją ktoś trzyma wtedy szarpią zabawką i chcą ją rozerwać na strzępy
  • Oba często dostają szału gdy widzą kota, odkurzacz, kosiarkę do trawy albo rower
  • Dlaczego zatem ludzie tak panikują gdy zobaczą odrobinę agresji u swojego bulteriera? Gdy bullterier zaczyna szczekać i wyrywać się do 'czegoś' to często ludzie zaczynają się bać i czym prędzej chcą iść z psem na szkolenie aby rozwiązać ten problem, a gdy tak samo zachowuje się Jack Russel Terrier to często nic sobie z tego nie robią i żyją z takim problematycznym psem często przez długie lata.

Jeśli chcesz dobrze wychować swojego bulteriera to musisz zrozumieć cechy genetyczne i psychiczne wszystkich terierów.

Szkolenie bulteriera może nie jest najłatwiejszym na świecie zadaniem, jednak naprawdę nie różni się niczym szczególnym od szkolenia innych terrierów.

Pamiętaj York, West, JackRussell to też TERIERY - nie panikuj i nie wyolbrzymiaj problemów tylko dlatego, że Twój pies to Bulterier. Zobacz ile Yorków, Westów i JRT jest na świecie i ludzie żyją często z nimi bez profesjonalnego szkolenia. Z bulterierem można normalnie żyć, chcę trochę rozwiać tą mgłę niepewności i strachu - to że masz bulteriera jeszcze nie stawia Cię przed jakimiś mega trudnym zadaniem szkoleniowym.

  • Bulteriera można uczyć posłuszeństwa i robi się to zupełnie normalnie.
  • Jedyne czego Ci potrzeba i to w dużej ilości aby nauczyć bulteriera posłuszeństwa to CIERPLIWOŚĆ oraz dobry plan szkoleniowy.
  • Nie od razu Rzym zbudowano, także nie nauczysz psa wszystkiego w godzinę - warto zaplanować sobie szkolenie psa, warto ćwiczyć z psem codziennie po trochu, a nie tylko raz w tygodniu.
  • Warto rozłożyć szkolenie psa na pewne etapy, warto zapisywać sobie aktualne zachowanie psa oraz poziom wyszkolenia - w jakich sytuacjach jak pies reaguje i warto potem zaglądać wstecz do kalendarza i zapisków, dzięki temu wiesz czego chcesz psa nauczyć oraz widzisz jakie pies robi postępy.
  • Dopóki masz obrany cel i masz plan którego się trzymasz, to wszystko będzie dobrze. Po to masz też pomoc psiego instruktora aby Cię prowadził i aby był Twoim osobistym trenerem. Psi trener podczas szkolenia bulteriera mocno przypomina trenera personalnego na siłowni - dostaniesz instruktarz co i jak ćwiczyć, dowiesz się jaki zestaw ćwiczeń wykonywać, jakich błędów unikać jednak samemu musisz się trzymać każdego dnia planu - musi trenować, ćwiczyć i być regularnym i konsekwentnym jeśli chcesz mieć super dobre rezultaty - bo nawet z najlepszym planem efekty mogą być słabe jeśli tego super planu przestaniesz się trzymać lub będziesz ciągle szukał tylko dróg na skróty.

west pies bulterier szkolenie

  • Niech Cię nie zmyli wizerunek tego białego puszystego pieska - to jest tak samo TERIER jak ten bulterier z dużą głową
  • Ten sympatycznie wyglądający Westie może być bardziej agresywny niż Bulterier który wącha trawę - nie oceniaj psa po rasie - tylko naucz się czytać mowę ciała psów - aby rozpoznać czy dany pies jest do Ciebie pozytywnie nastawiony czy też nie.
  • Naprawdę więcej spotykam agresywnych i bardzo niegrzecznych Yorków i Westów niż bulterierów - jeszcze raz podkreślam, nie oceniaj psa tylko patrząc na jego rasę i wygląd zewnętrzny.

Szkolenie bulterierów jest bardzo przeze mnie zalecane, bo musisz się Ty jako człowiek nauczyć jak postępować z psem.

Musisz się jako właściciel bulteriera nauczyć jak postępować z psem który ma mnóstwo energii i głowę pełną pomysłów - taki pies może być uciążliwy właśnie przez to, że jest zbyt aktywny i zbyt pomysłowy gdy się nudzi. Gdy planujesz zakup bulteriera to rozważ to czy masz energię i chęci do tego aby codziennie psu poświęcić 2-4godziny na spędzanie z nim czasu w aktywny sposób. Nie chodzi mi o to, że rzucisz psu kość czy gryzaka i posiedzisz obok psa - gryzaki wykorzystasz, gdy pies po 4godzinach zajęć z Tobą dalej będzie chciał coś robić a Ty już nie masz dla psa czasu - wtedy wykorzystasz gryzaki i inne zabawki interaktywne aby dać zajęcie psu. Jednak najpierw serio przynajmniej 2-3godziny powinieneś robić coś konkretnego z psem aby dać psu sporo ruchu i sporo zajęć stymulujących go intelektualnie.

Szkolenie bulteriera to dla Ciebie wielka lekcja cierpliwości i bycia konsekwentnym

Zwłaszcza w pierwszym roku życia bulteriera przygotuj się na to, że pies będzie bardzo aktywny i ciągle będzie kombinował jak rozwiązać daną sytuację. Bulterier będzie nonstop sprawdzał 'co działa a co nie działa' - ale co to znaczy w praktyce?

Jeśli pies drapie w drzwi balkonowe a Ty wstaniesz i otworzysz mu drzwi i wypuścisz na balkon - to właśnie nauczyłeś psa, że 'drapanie w drzwi sprawia że przyjdzie człowiek i je otworzy' - dlatego nawet po jednym takim razie będzie CI to zachowanie bardzo trudno wyeliminować 'bo przecież jeden raz zadziałało' dlatego Twój nieustępliwy bulterier będzie drapał całymi godzinami w drzwi i będzie czekał na to, że drzwi się wreszcie otworzą. Dlatego uważaj na to co robi Twój pies i jak Ty wtedy reagujesz, bo trudno jest sprawić aby bulterier nigdy już nie drapał w drzwi skoro raz wstałeś i mu drzwi otworzyłeś jak drapał.

  •  z tego samego powodu uważaj co robisz gdy Twój pies szczeknie na Ciebie aby wymusić rzucenie zabawki - rzucisz mu gdy szczeka to przygotuj się że będzie szczekał pół dnia
  • tak samo gdy jesz obiad a Twój bulterierek puknie Cię nosem w łydkę abyś rzucił mu coś ze stołu - raz mu rzucisz i będzie Cie szturchał codziennie i to po 30razy raz za razem i nie odpuści tak łatwo 'bo przecież raz zadziałało'.
  • jeśli Twój bulterier skacze, szczeka i piszczy gdy ubierasz mu obrożę i smycz i zaraz otwierasz mu drzwi i puszczasz na spacer, to przygotuj się na to , że będzie tak codziennie
  • jeśli zatem chcesz dobrze poprowadzić szkolenie bulteriera to musisz od samego początku dobrze przemyśleć jakie zachowanie psa jest przez Ciebie akceptowane i mile widziane, a jakie zachowania psa mogą być w przyszłości uciążliwe jeśli będzie się powtarzać i potem tak musisz z psem postępować aby dać mu do zrozumienia, że te dobre zachowania przynoszą psu korzyść a te które Ci się nie podobają nic psu nie dają.
  • Zwróć też uwagę na to, że ani razu nie pisałem tu o użyciu siły czy presji wobec psa - trzeba po prostu samemu zrozumieć to jak pies myśli i jak pies się uczy, i trzeba nie wstawać do psa gdy drapie drzwi, tylko poczekać aż przestanie i dopiero wtedy mu drzwi otworzyć, niech pies zapamięta, że jak grzecznie siedzi na miejscu i tylko patrzy na drzwi to wtedy drzwi się otworzą - w tym momencie pies to zapamięta i zamiast godzinami drapać w drzwi gdy chce wyjść to podejdzie do drzwi i będzie się w nie gapił w oczekiwaniu na to, że się otworzą - a to przecież dla nas dużo lepsze niż drapanie czy szczekanie - prawda?
  • dlatego właśnie pisałem że tresura bulteriera to lekcja cierpliwości i lekcja bycia konsekwentnym dla Ciebie.

Socjalizacja bulteriera

Do tematu socjalizacji bulteriera trzeba podejść jak do każdego innego psa - psa trzeba zapoznać z różnymi nowymi dla niego przedmiotami, ludźmi i sytuacjami gdy pies ma 2-4miesiące życia - trzeba tak prowadzić socjalizację psa aby pies poznawał nowe osoby, miejsca i sytuacje ale żeby się ich nie przestraszył - najlepiej poczytaj moje artykuły o dogu argentyńskim i cane corso - bo tam dość dokładnie opisywałem ten temat: socjalizacja szczeniaka cane corso oraz szkolenie szczeniaka doga argentyńskiego

Agresja u Bulteriera - co robić gdy bulterier zaczyna być agresywny?

  • Bulterier podobnie jak każdy inny pies może przejawiać zachowania agresywne - poczytaj co pisałem na temat innego teriera: agresja u yorka
  • Jeśli szczeniak bulteriera robi się agresywny w trakcie zabawy - gdy razem szarpiecie sznur czy patyk - to być może nie jest to agresja tylko takie warczenie w ramach dobrej zabawy? warczenie w trakcie zabawy nie musi oznaczać agresji tylko duży stopień pobudzenia psa.
  • Co innego gdy: twój bulterier robi się agresywny gdy pilnuje zabawki - jeśli pies zabrał zabawkę i z nią siedzi lub leży i warczy na Ciebie gdy podchodzisz to jest to niepokojące zjawisko i trzeba iść z tym problemem do szkoły szkolenia psów.
  • To samo tyczy się przejawiania agresji i dawania znaków ostrzegawczych w postaci warczenia gdy podchodzisz do psiej miski lub do legowiska na którym pies leży. Gdy bulterier broni swojego miejsca lub jedzenia to trzeba z tym szybko udać się do psiego trenera i rozpocząć odpowiednie treningi mające na celu zmianę nastawienia psa.
  • Agresywny bulterier oczywiście, że potrafi być niebezpieczny - dlatego warto z problemem agresywnych zachowań zgłaszać się do psich treserów aby nad tymi problemami popracować i je modyfikować.
  • Pisałem to już tutaj kilka razy, ale przypominam jeszcze raz - nie panikuj tylko dlatego że masz bulteriera - każdy pies może być agresywny - absolutnie nie bij psa ani nie karć ostro za pokazywanie zachowań agresywnych - są inne metody pracy z agresją u psów - jeśli nie chcesz narobić większych problemów to do czasu wizyty psiego trenera u Was w domu zachowuj się wobec psa spokojnie, przeanalizuj sytuację gdzie i w jakich okolicznościach pies przejawiał agresję i zanotuj to i potem dokładnie wytłumacz trenerowi.

Bulterier a dziecko

bulterier i dzieckoNajważniejsza sprawa w kontakcie bulteriera z dzieckiem to taka, że dziecko trzeba nauczyć jak bawić się z psem - trzeba nadzorować zabawy dziecka z psem, bo zwykle to niestety dziecko jest zbyt natarczywe wobec psa i nieodpowiednio dziecko bawi się z psem. Zabawa powinna być przyjemna zarówno dla psa jak i dla dziecka, dlatego obie strony muszą wiedzieć co wolno a czego nie wolno. Jeśli pies odczuwa ból w trakcie zabawy z dzieckiem, bo dziecko go ciągnie za uszy, łapy czy ogon to potem nie dziw się, że ten pies nie będzie lubił dzieci - jak ma je lubić skoro za każdym razem jak do dzieci podchodzi to czuje ból i dyskomfort? Psy nawet tej samej rasy różnią się między sobą poziomem stresu jaki mogą cierpliwie znieść - dlatego jeden bulterier wytrzyma bardzo wiele i pozwoli dziecku na ciągnięcia go za uczy czy ogon, a inny bulterier już po 2minutach zacznie uciekać lub będzie ostrzegawczo warczał i odstraszał dziecko które sprawia mu ból. Rolą rodzica jest to aby dowiedzieć się jak czytać mowę ciała psa - aby rozpoznawać oznaki stresu i dyskomfortu u psa i aby przerwać zabawę i dać psu możliwość odpoczynku gdy pies tego potrzebuje. Rolą rodzica jest również to aby tak organizować aktywności jakie pies ma razem z dzieckiem aby te wspólne zabawy były fajne dla obu stron. Zapraszam do mnie na konsultacje i szkolenie jeśli chcesz się nauczyć 'czytać mowę ciała psa' i dowiedzieć się jak dziecko może w fajny sposób bawić się z psem. Kontakt

Masz bulteriera? Napisz komentarz - podziel się opowieścią o swoim psie - jaki ma charakter? jak się zachowuje?
Masz pytania o szkolenie bulteriera - skorzystaj z działu kontakt.

Autorem wpisu jest: Michał Szen

Prowadzę szkolenia psów aby poprawiać relacje pomiędzy właścicielem i jego psem. Aby ludzie przestali denerwować się na swoje psy i aby wreszcie poczuli się dumni z tego, że mają tak dobrze wychowanego psa. Poza tym zajmuję się razem z moją żoną fotografią ślubną (jako firma www.panifotograf.eu).

24 komentarze do wpisu: “Szkolenie bulteriera - czyli lekcja cierpliwości”

  • Kasia
    says:

    Mam półtoraroczną bullterierkę. To jest najukochańszy i najmądrzejszy pies jakiego znam. Jest niesamowicie inteligentna, karna ale i uparta 🙂 Bardzo łatwo się uczy, z radością wykonuje polecenia i w zamian za to oczekuje nagrody. Jest faktycznie ruchliwa i absorbująca ale wprowadza do domu kolejna porcję radości i życia. Syn - 12 lat - ma świetnego przyjaciela 🙂 Ale faktycznie od początku ustalone zostały granice i zasady. I TO DZIAŁA !!!

  • Sylwia
    says:

    Bulterier mieszka z nami już ponad 10 lat. Teraz to już stateczny starszy pan, ale uparty jak za młodych latek i odziennie sprawdza, czy aby zasady się nie zmieniły :). Po takim czasie razem już się nieźle dotarliśmy, nauczyłam go całej masy rzeczy, a on mnie chyba dużo więcej, zwłaszcza o codziennym życiu z terierem.

  • Marta
    says:

    Mamy 2 letniego bulka. Rzeczywiście jest "ADHD"-owcem :-P,tak jak nasza rodzina. Wcześniej mieliśmy prese (najukochańszy pies na świecie),nie da się porównać tych dwóch psów. Tzn.mają wspólny mianownik,oba równie oddane i mądre. Ale bulek jest bardziej energiczny i pomimo 7 km.spacerku,regeneruje siły w zaskakująco szybkim tempie. Lecz nie jest natrętny. Ceni sobie również spokój. Gdy nasz 5-io letni syn niespodziewanie pociągnie go za głowę lub nadto,naprawdę nadto przytuli się do niego,wtedy bulek warknięciem pokazuje swoje niezadowolenie, ale ktoby tego nie okazał. Dlatego ciągle powtarzamy synowi,by docenił to że bulek nie życzy sobie być w tym momencie głaskany, że potrzebuje trochę prywatności, a poza tym, gdy się do niego zbliża, niech psu zamelduje, że się zbliża. Bulek to kochany pies,ma dobre wyczucie czasu i nastroju. Można by wiele opowiadać o psionku. Wniósł wiele radości do naszej rodziny.

  • Agnieszka
    says:

    Mam 6 letniego Bolka. Jest on mega przytulanką i spiochem. Kocha jeść i leniuchowac. Kocha wszelkie zabawy, a w szczególności zabawę z piłką. Bolek to cudowny pies.

  • Tomek
    says:

    Witam, od lekko ponad miesiąca jest u nas w domu 4-ro miesięczna bullinka. Jest wulkanem energii i pomysłów, na które w życiu bym nie wpadł, że można na nie wpaść:) Od miesiąca jeździmy na szkolenia do psiego przedszkola i niesamowitą radością jest widzieć jak szybko robi postępy. Mamy 5-cio letnią córkę, której uczymy "postępowania" z Peppą bo tak ma nasza sunia na imię. Jedna i druga robią postępy w relacjach między sobą, chociaż nie obyło i pewnie nie obędzie się jeszcze przez jakiś czas bez małych siniaków lub zadrapań u córki. Peppa waży już 8kg i jak się dobrze rozhula to zapomina, że wypadało by uważać na dziecko, ale jest to wszystko w granicach akceptowalnych. W domu jest też 8-mio letnia suczka Shih-Tzu i dwu letnia kotka syberyjska. Obawiałem się jak będą się ze sobą dogadywały, ale obawy okazały się nie słuszne. Każda z nich ma swoją miskę na jedzenie, ale wodę piją wspólnie z jednej. Śpią też razem, więc jest OK. Dla tych, którzy rozważają zakup bullka chciałbym powiedzieć, że nie ma się czego obawiać- są to kochane, karne psy z domieszką ADHD o czym po prostu należy wiedzieć i to zaakceptować. Każdy z domowników( łącznie ze zwierzyną oczywiście) uczy się siebie na wzajem, ale są to piękne chwile spędzone razem, a coraz mniej czasu mamy na wspólne spędzanie czasu. Bullik to nie pies- to stan umysłu:)
    Pozdrawiam wszystkich byłych, obecnych i przyszłych Bullomaniaków:)

  • Magda
    says:

    Bulki są świetne ale są jak 3latki które poznają świat...Wszędzie wpakuje pychol, wszędzie wejdzie. A cisza nigdy nie wróży dobrze 😛 Ale kocham mojego bulka i pracujemy wytrwale żeby, mimo głuchoty, potrafiła się zachować w każdych warunkach 🙂
    Pozdrawiamy z Krakowa

    • Michał Szen
      says:

      hej, dzięki za odwiedziny i komentarz. masz rację, że to jak 2-3letnie dzieci. z głuchym psem oczywiście troszkę trudniej się dog'adać, ale podstawowych komend można psa nauczyć a potem trochę więcej trzeba go nadzorować niż psa słyszącego, mimo wszystko jednać głuchy pies to nie tragedia.
      tu pisałem o tym więcej: jak szkolić głuchego psa: http://www.szkola-doberman.pl/szkolenie-psow/szkolenie-gluchego-psa-tak-mozna-szkolic-nieslyszace-psy/

      • Magda
        says:

        Jasne,że nie tragedia 🙂 Z Białą mamy całkiem spory wachlarz znaków migowych i świetnie się komunikujemy. Myślę,że mój głucholec potrafi więcej niż niejeden psiak ale to głównie ze względu na jej bezpieczeństwo. Szkolenie ma przede mną coraz mniej tajemnic zwłaszcza po kursie trenerskim 🙂 Egzamin z glucholcem zdany 🙂

  • wilczyca
    says:

    Witam,
    Świetny i bardzo rzetelny wpis. Dobrze wiedzieć, że są tacy trenerzy którzy nie skreślają bulterriera tylko dlatego że jest bulterrierem. Moja prawie roczna suczka, błyskawicznie się uczy. Jej inteligencja zadziwia mnie każdego dnia. Szkolenia prowadzę krótkie (po 2-3 min. max 5 min) parę razy w tygodniu. Długie ćwiczenia by ją po prostu zanudziły, nie jest też psem cierpliwym. Zabawki behawioralne (typu piłka z labiryntem z której odpowiednio tocząc wydostaje się smakołyk) albo ją irytują albo nudzą. Znudzona, pewnie zeżarła by cały dom. Kocha gryźć i niszczyć. Żeby była wybiegana codziennie ma przynajmniej jeden 1,5h spacer gdzie biega luzem i bawi się z psami. Często ma dłuższe np 2 x po godzinie lub 1 na 4-5 godzin. Dbam by dużo bawiła się z psami. Lubi krótkie gry np szukanie smakołyka pod kubeczkami (wersja gry w kubki dla ludzi ale zamiast monety używam smaczka), ale np podniesienie szmatki by wyjąć spod niej smakołyk nie jest do osiągnięcia, lepiej się przez szmatkę po prostu przegryźć.
    Szkoda że na początku nie byłam świadoma że jedno odstępstwo znaczy "zawsze" moja bulinka konsekwentnie to wykorzystywała. Nie jest to jednak tak że nie da się jej tego oduczyć, dało się. Życie z bulem to duże wyzwanie ale i wielka frajda. Nie polecałabym bula dla początkującego hodowcy.Ze względu na specyfikę rasy jednak lepiej by bula miała osoba która może poświęcić mu czas, zna rożne techniki pracy z psem oraz zna zachowania psów. Pewne zachowania pozornie niegroźne, które należałoby blokować natychmiast a jak się pojawią, są przez ludzi którzy się nie znają ignorowane a potem to już tylko krok do złych zachowań starszego psa i psucia opinii rasie (i tragicznych wpisów na forach typu mój 6 miesieczny bulterrier terroryzuje rodzinę gryzieniem i warczeniem).

    • Michał Szen
      says:

      dziękuję za odwiedziny na stronie i bardzo wartościowy komentarz na temat psów bulterierów. Myślę, że wiele osób skorzysta również i z Twojego doświadczenia.

  • Sebastian
    says:

    Witam mam suke typu amstaff (też terier) i w przeszłości miałem pod opieką i bulka i asta Więc myślałem że nic mnie nie zaskoczy już w socjalizacji ale życie różnie się toczy i uczy czegoś nowego. Chciał bym podziękować takim osoba jak ty za pomoc jaka wkładasz swoimi radami doświadczeniem by żyło nam się spokojniej z piesami 🙂 Dziękuję

  • julia
    says:

    Właśnie minęło półtora roku od kiedy mam Bulteriera. Naczytałam się wielu rzeczy nim dostałam psa i myślałam, że wiem wszystko bo przecież wychowana z psami a miałam ich 7 ( również staruszki schorniskowe) wiedziałam o nich "wszystko". Gdy młody pojawił się u nas w domu to nadal nie wiem i nie rozumiem w którym momencie popełniłam błąd wzięłam go na spacer i gdy zawołałam dostał smaczka, po kilku razach młody juz nie chciał chodzić za mną tylko siadał, kładł się i robił osła a na zawołanie nie reagował. Wyglądał to tak jakby skojarzył łańcuch zależnośći, że gdy zrobi źle wywoła komendę i gdy ja wykona dostanie smaczek.
    Przez 8 miesięcy czyli o 2 do 10 miesiąca jego życia nie mogłam usiąść przy nim na 10 minut bo to było zbyt wiele bez aktywnośći. Było podgryzanie, niszczenie i cała masa innych rzeczy, które mi nie pasowały. Przez ten ostatni rok nauczyłam się cierpliwości "słonia", łagodności i wywaliłam wszystkie teksty znawców z głowy o "dominacji". Każdy przyszły właściciel powinien przeczytać całość pana tekstu a przede wszystkim fragment o tym, że jeśli się nieprawidłowo zareaguje na jakiekolwiek niepożądane zachowanie psa to on będzie je powtarzał w nieskończoność by osiągnąć cel. Robota jaką trzeba włożyć by "odkręcić" psa będzie ogromna i długotrwała. Ludzie myślą, e tam mój będzie spokojny... ale nim taki bąk dorośnie i bateryjki będą odrobinę słabsze minie masa czasu i zapewniam, że nie każdemu starczy cierpliwości i siły. Naprawdę to mój pierwszy pies przy którym aż tak opadały mi ręce z bezsilności, przy którym byłam tak zmęczona, który mnie wkurzał a należę do bardzo spokojnych osób. W tej chwili po ponad roku wielkiej pracy widzę efekty, coraz bardziej sobie ufamy, kochamy się, w końcu mam psa który potrafi położyć się obok przytulić i iść spać ze mną zamiast skakać mi po głowie i usiłować złapać za włosy. 🙂 Nadal pracujemy, nadal są chwile gdy jestem zmęczona a on nie i szuka co by tu nabroić Największym problemem dla mnie jest jego ciągnięcie na smyczy. Wiele metod próbowałam i najskuteczniejsza jest dla nas "drzewko", ale najtrudniejsza zarazem bo raz odpuszczę bo np spieszę się a wszystko muszę zaczynać nie od nowa tylko daleko wstecz. Dziękuję

  • robert
    says:

    Mam 3 miesięcznego mini bulika i uparty jest jak osioł... ogromny problem ma z chodzeniem na smyczy, nawet na szkółce (tresurze) w pewnym momencie kładzie się i smakołyki, pochwały nie działają.

    • Michał Szen
      says:

      on może być po prostu wtedy zmęczony, czasami w trakcie intensywnego szkolenia po 15-20minutach pies już ma dosyć i się wtedy kładzie. Dlatego czasem z takim psem lepiej zrobić 3x dziennie po 10 minut ćwiczenia, niż jeden raz 30minut. to lepiej się sprawdzi i nie trzeba wtedy psa zmuszać do wstawania.

  • Sylwia
    says:

    Witaj. Mam 5 miesięczną bulinke Furię imię jej akurat pasuje do niej pomieszana z leniuchem i ADHDowcem heh ale pracujemy starannie co dzień nad jej zachowaniem i komendami nasza mała jest u nas miesiąc czasu dopiero nauczyła się siadać daj łapę nie wolno nie rusz i do mnie kochana nasza uparta jak osioł ale na szczęście mam więcej upartości niż ona więc dogadujemy się świetnie 🙂 Pozdrawiamy 🙂 z Dąbrowy górniczej 🙂

  • Mikołaj
    says:

    Witam, mój bulterier ma 4 miesiące. Kocham go i traktuje jak członka rodziny. Piesek codziennie ma zapewnioną sporą dawkę ruchu, a do tego trening węchowy i naukę komend. Stosuje tylko pozytywne bodźce w celu wyeliminowania niewłaściwych zachowań. Mimo wszystko pies jest w stosunku do mnie agresywny, często na mnie warczy, rzuca sie i gryzie (często tak mocno, ze pojawia sie krew i siniaki). Do tego piesek nagminnie gania swój ogon i żadna forma odwrócenia jego uwagi od takiej zabawy nie pomaga. Co robic?

    • Michał Szen
      says:

      gonienie własnego ogona to poważne zaburzenie behawioralne, to bardzo zły objaw, musicie czym prędzej zgłosić się do psiego psychologa z tym psem. nie wolno tego tak zostawić. jak jesteście z moich okolic to zapraszam do mnie na wizytę - na tej stronie tutaj w dziale kontakt wyślijcie wiadomość.

  • Martyna
    says:

    Tez mam bulika. To 6-miesięczny Leon. Bardzo uparty. Robi wszystko na przekór. Staramy się zapewnić mu bardzo dużo ruchu. Pracować z nim, jednak jest bardzo trudny pod względem prostych komend typu siad, zostań. Od samego początku stosujemy wyrażanie "fe", przez śmiech mogę stwierdzić, ze na komendę fe robi się głuchy. Podobnie wyglada przywołanie psa. Moi rodzice maja cane corso, chodziłam z nim na wiele tresur, próbuje niektóre polecenia, triki przenieść na Leona, jednak nie widzę żadnych rezultatów. Myślałam, że z ta wiedza, a bardziej doświadczeniem,które posiadam obejdzie się bez chodzenia na tresury, jednak nie widzę wyjścia. Nie poddajemy się, wiedzieliśmy jaka rasę wybieramy i muszę przyznać, ze uczymy się razem z Leonem (my głownie cierpliwości) 🙂

Dodaj komentarz